Na najbliższej sesji radni w Nowej Soli uchwalą nowe wynagrodzenie prezydent Beacie Kulczyckiej. Będzie to 21 tys. 710 zł brutto.
– To nie jest podwyżka – zaznacza na wstępie Beata Kulczycka, prezydent Nowej Soli, chociaż dziś jeszcze zarabia trochę ponad 20 tys. zł, a po przyjęciu uchwały będzie to o 1 tys. zł więcej. – To wskaźnikowa zmiana wynikająca z rozporządzenia ministra – dodaje prezydent i wyjaśnia, że będzie zmieniany tylko bazowy wskaźnik jej wynagrodzenia.
Pensję B. Kulczyckiej radni uchwalili w maju ubiegłego roku na początku kadencji. Kwota bazowa wyniosła tam 10 tys. 770 zł. Teraz wynagrodzenie zasadnicze podskoczy do 11 tys. 310 zł, do tego trzeba dodać dodatek funkcyjny – 3 tys. 650 zł i dodatek specjalny – 30 proc. od kwoty 14 tys. 960 zł (wynagrodzenia zasadniczego i dodatku specjalnego), czyli 4 tys. 488 zł. A do tego dochodzi jeszcze dodatek za wysługę lat. Razem będzie 21 tys. 710 zł brutto.

Taki bonus zafundowali samorządowcom obecnie rządzący. Rada Ministrów 15 września podjęła decyzję o 5-procentowej podwyżce. Wprowadzono podwyżki nie tylko dla prezydentów, ale też dla marszałków, starostów, wójtów i burmistrzów. W wielu samorządach będziemy teraz słyszeć, że to żadna podwyżka, tylko regulacja, która przyszła z góry. Nie można nic zrobić, tylko ją zatwierdzić. Ech… Jak żyć?
Skromni i przyzwoici
Co ciekawe, rozporządzenie jest z 15 września, ale wyższe wynagrodzenia należy się już od 1 lipca. Oznacza to, że pani prezydent dostanie wyrównanie za kilka miesięcy.
Raczej mało prawdopodobne, żeby projekt uchwały nie przeszedł, bo komitet B. Kulczyckiej (FNW) razem z koalicjantem (Koalicja dla Nowej Soli) ma stabilną przewagę w Radzie Miasta. Wątpliwe jest jednak, żeby radni Jacka Milewskiego pozwolili, aby głosowanie nad pensją B. Kulczyckiej odbyło się bez rozgłosu. W maju ub. roku grzmieli, że pensja 20 tys. 640 zł to „skok na kasę”. Obecnie wyliczają, że jej wynagrodzenie zrośnie o 1.070 zł. Przypomnieli, że jej poprzednicy, czyli Wadim Tyszkiewicz i Jacek Milewski, podchodzili do kwestii własnego wynagrodzenia w sposób „skromny, wyważony i z zachowaniem zasad przyzwoitości”. Jacek Milewski zarabiał 16,5 tys. zł brutto, czyli ponad 5 tys. zł mniej.
Zobacz także: Ile zarobi wiceprezydent? https://regionalna24.pl/ile-zarobi-wiceprezydent/
Pisaliśmy też o pensji sekretarza: https://regionalna24.pl/ile-zarobi-nowy-sekretarz/