To może być prawdziwe trzęsienie ziemi w związku „Eko Przyszłość”. Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól, postawiła wszystkich pod ścianą i zapowiedziała, że nie da zgody na rozbudowę składowiska w Kiełczu. Czy przez fochy włodarzy mieszkańcy zapłacą za śmieci krocie?
Izabela Bojko czekała do końca zgromadzenia Związku Eko Przyszłość, by odpalić prawdziwą bombę. Powiedziała wszystkim wójtom, burmistrzom, a przede wszystkim prezydent Nowej Soli, że przygotowuje plan ogólny dla gminy i „nosi się z zamiarem”, aby znalazł się w nim zakaz rozbudowy składowiska w Kiełczu.
Co to oznacza? Prawdziwy paraliż. Dziś z tego miejsca korzysta firma Pre-Zero, która od lat odbiera odpady od wszystkich okolicznych gmin.
Wójt nie gryzła się w język. Zastrzegała, że skoro Kiełcz im przeszkadza, to niech inni budują u siebie wysypiska za 200 milionów złotych. Padły konkretne propozycje: Bojadła, Kolsko, a nawet sama Nowa Sól. Bojko ma dość tego, że jej gmina jest „śmietnikiem”, podczas gdy inni chcą pozostać nieskazitelnie czyści.

Tu znajdziecie nagranie ze Zgromadzenia Eko-Przyszłość: https://www.youtube.com/watch?v=nG8xWtLWWdA
– Na dniach zwrócę się do państwa członków, abyście u siebie wydesygnowali, czy to w Nowej Soli, czy to w Kolsku, czy Bojadłach, czy Sławie, aby utworzyć takie składowisko na swoim terenie. Z bardzo prostego powodu. U mnie odstrasza ono inwestorów. Druga rzecz, Jacek Sauter powiedział: „im więcej, tym lepiej, w większym tkwi siła”, ale nie kosztem mojej gminy – zastrzegała I. Bojko.
Chodzi o to, że do związku chce dołączyć gmina Świdnica, która ma 6,5 tys. mieszkańców. Podczas tego samego posiedzenia, Świdnicę wstępnie przyjęto, a J. Sauter, zachęcając do głosowania mówił, że im więcej gmin będzie należało do Eko Przyszłości, tym lepiej.
Poszło o dwie bańki i falę hejtu
Skąd ta nagła złość? Wójt poczuła się dotknięta komentarzami radnych z Nowej Soli. Poszło o 2 mln zł tzw. opłaty marszałkowskiej, które trafiają do budżetu gminy wiejskiej za to, że składuje u siebie odpady. I. Bojko twierdzi, że te pieniądze należą się jej gminie „jak psu kość” za niszczenie środowiska. Ma dość wytykania jej tych funduszy i oskarżeń o to, że straszy ludzi stawką 100 zł za śmieci. Sama jednak na jednym z posiedzeń Eko Przyszłości wieściła, że w przyszłości taka będzie cena.

Myślicie, że 47 zł za śmieci to drogo? Wójt Izabela Bojko przewiduje, że do końca kadencji ta cena podskoczy do 100 zł. https://regionalna24.pl/taniej-to-juz-bylo/
– Nie pozwolę sobie na takie daleko idące gadulstwo, zarzuty, że ja mam te dwie bańki do budżetu, świetnie tym zarządzam, bo taka fala hejtu już leci. Szkoda tylko, pani prezydent, że pani nie potrafiła zahamować radnych w tym swoim dyskursie i wytłumaczyć tym ludziom, skąd ta opłata się bierze – wytykała I. Bojko.
Prezydent Nowej Soli, Beata Kulczycka, próbowała gasić ten pożar, prosząc o merytoryczną dyskusję i nieobrażanie się. Tłumaczyła, że nie może odpowiadać za słowa radnych.
Kto za to zapłaci? My wszyscy!
Na razie do gmin nie dotarło jeszcze żadne pismo od wójt Bojko. – Nic nie otrzymaliśmy. Na razie nie wiemy więc na ile poważna była ta deklaracja – mówi nam jeden z burmistrzów. Atmosfera zrobiła się trochę napięta i niektórzy komentują, że były to „nieodpowiedzialne słowa”, które padły w najgorszym możliwym momencie – tuż przed przetargiem na odbiór odpadów, który ma być ogłoszony na przełomie maja i czerwca. Wielu uważa, że wystąpienie wójt było może dać pretekst Pre-Zero do podniesienia ceny, skoro w perspektywie będzie miało widmo zamknięcia składowiska. Z drugiej strony niektórzy żartują, że takim zachowaniem wójt prowokuje władze Nowej Soli, aby zaczęły realnie myśleć o wchłonięciu okolicznych wsi z Kiełczem na czele.
Czy Kożuchów nas uratuje?
Jeśli I. Bojko zrealizuje zapowiedzi i zablokuje Kiełcz, jedyną nadzieją pozostanie Stypułów w gminie Kożuchów. Tamtejsze władze starają się reaktywować składowisko, dzięki czemu otwierałyby sobie możliwość zarobienia na remont oczyszczalni. Te przepychanki obserwują zwykli mieszkańcy i z niepokojem zaglądają do portfeli.