Żagańscy siatkarze udanie zrewanżowali się za porażkę z pierwszej rundy zawodnikom MUKS Milicz, wygrywając w ich hali 3:0 (25:19, 29:27, 25:21)! To już ich piąta wygrana z rzędu.
Przypomnijmy, „Wojskowi” ulegli MUKS w październiku, na własnym parkiecie 2:3. Na rewanż, do Milicza w sobotę, 15 grudnia pojechali bardzo skoncentrowani i zmotywowani żądzą rewanżu. Już w pierwszym secie zaskoczyli gospodarczy zagrywką, blokiem i atakiem, pewnie go wygrywając 25:19.
– Dużo emocji było w drugiej odsłonie. Rywale poprawili grę i walka toczyła się „punkt za punkt” – mówi trener Sobieskiego Żagań, Artur Chaberski. – W pewnym momencie zrobili na parkiecie zadymę, domagając się od sędziego korekty wyniku. Twierdzili, że należy im się punkt, bo piłka wyszła w aut, po naszym bloku. Arbiter nie zmienił werdyktu, wobec czego siatkarze z Milicza w dalszej części prowokowali moich siatkarzy chamskimi odzywkami pod siatką. Wziąłem dwa czasy, aby uspokoić sytuację i ukoić nerwy. Dało to efekt, bo drugiego seta wygraliśmy na przewagę, 29:27. Ostatnią, trzecią odsłonę mieliśmy pod kontrolą, wygrywając do 21. Na wyróżnienie zasługuje cały zespół, który świetną siatkówkę. Widać, że jest już zgranie i forma.
Czy „wojskowi” powiększą serię zwycięstw do sześciu? W sobotę, w swojej hali Arena przy ul. Kochanowskiego, o godz. 17.00 świetną formę siatkarzy WKS-u Sobieski przetestuje lider II ligi, MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych. Czy żaganianom uda się rewanż za porażkę z wałbrzyszanami z pierwszej rundy?
– Do gry wraca po kontuzji jeden z naszych liderów, Paweł Gajowczyk i myślę, że powinno być ciekawie – dodaje A. Chaberski.
23
Poprzedni artykuł