Alicja Łaniecka, 13-latka z Kolska, po raz drugi zdobywa tytuł mistrzyni Polski!
To kolejny sukces 13-letniej Alicji Łanieckiej.
– Obroniła tytuł mistrzyni Polski, a to nie jest taka łatwa sprawa – mówi Mariusz Łaniecki, jej tata. Ala po tym, jak zdobyła pierwszy tytuł, szturmem dostała się do kadry. Od tamtego czasu regularnie wygrywa na zawodach między narodowych. Nabrała doświadczenia i umiejętności. – Na Mistrzostwa jechała w roli faworytki, a to dodatkowe obciążenie – mówi M. Łaniecki. Dodaje jednak, że Alicja świetnie poradziła sobie z presją, zwłaszcza że miał ogromne wsparcie. Na turniej do Gostynia pojechała jej rodzina, a także zawodnicy z jej macierzystego klubu Boks Kolsko. W jej narożniku zaś stał doświadczony trener Zenon Kaczor.

W finale A. Łaniecka pokonała jednogłośnie na punkty zawodniczkę z Lublina.
– Nie była to wcale taka łatwa walka. Poziom całego turnieju bardzo wzrósł. Nie wiem, czy to efekt Julii Szeremety, ale pojawiło się sporo młodych zawodniczek, które bardzo dobrze boksowały. Żeński boks idzie w górę – ocenia M. Łaniecki. – Zawsze jestem z niej dumny, niezależnie od wyniku. A to, że zdobywa medale i mistrzostwa, nie bierze się znikąd. Ona ciężko na to trenuje. Za tym wynikiem stoi ogrom pracy. Miesiące przygotowań, regularne treningi i konsekwencja w działaniu – mówi tata Alicji.
Dziewczyna z charakterem
– Po to pojechała, żeby zdobyć mistrzostwo – mówi krótko Zenon Kaczor, legenda trenerska, który mistrzynię potrafi wyłowić nawet w Kolsku. – Słuchała, co jej mówiłem i po prostu robiła swoje. To bardzo pracowita i inteligentna dziewczyna, a w boksie to są cechy mistrzów. Widziałem wielu utalentowanych zawodników, którym brakowało pracowitości i do niczego nie doszli, Ala zasuwa na treningach i dlatego jej forma i umiejętności będą tylko rosły. Dla mnie to jest przyjemność trenować kogoś takiego – chwali trener.
Trening Alicji nie ogranicza się tylko do boksowania, ale ona także świetnie biega. Każdy, kto choć raz założył rękawicę i wszedł do ringu, wie, jak wyczerpujący jest to sport i jak ważna jest wytrzymałość.

– Kondycyjnie Alicja zawsze przeważała nad swoim rywalkami – mówi Z. Kaczor.
W finale podpowiedział jej akcję w półdystansie.
– Wyszła, wykonała, co jej powiedziałem i zdobyła przewagę nad przeciwniczką, która zadecydowała o wyniku. To jest dziewczyna z charakterem. Jeśli będzie nadal tak sumiennie trenować, to osiągnie jeszcze niejeden sukces – mówi Z. Kaczor.

O Alicji pisaliśmy także w artykule: „Rośnie nam kadrowiczka” https://regionalna24.pl/rosnie-nam-kadrowiczka/