Strona główna » Uda się rozbroić bombę?

Uda się rozbroić bombę?

przez PS

Jest dobra wiadomość dla Zakęcia w sprawie bomby ekologicznej. – Wreszcie możemy działać – mówi Barbara Wróblewska, burmistrz Otynia.

Burmistrz Barbara Wróblewska w poniedziałek (16.02.), poinformowała, że jej wizyta w siedzibie Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu zakończyła się sukcesem. 

– Wreszcie mamy przełom, bo otrzymaliśmy wytyczne jak mamy postępować w sprawie zabezpieczenia odwiertu spółki DPV w Zakęciu – mówi burmistrz. 

Scenariusz działań wygląda następująco. Gmina otrzymała zielona światło na przygotowanie przetargu, który ma wyłonić firmę, która zabezpieczy odwiert. Urząd już wynajął specjalistyczną firmę, która z porozumieniem z urzędem górniczym ma przygotować specyfikację do przetargu. Na razie nie wiadomo ile będzie kosztowało to przedsięwzięcie. B. Wróblewska zapowiada, że będzie robiła wszystko, żeby pieniądze na ten cel nie poszły z budżetu gminy. 

– Mamy dostać dwa miliony złotych z narodowego funduszu ochrony środowiska, liczę też na to, że Minister Finansów przekaże też dwa miliony, które były kaucja wpłaconą przez firmę – mówi burmistrz. Zdradza, że z wojewodą rozmawiał też o rezerwie budżetowej państwa, z której ostatecznie też można by skorzystać.

Na jednym ze spotkań w gminie specjaliści z urzędu górniczego tłumaczyli, że pozbycie się problemu jest dość proste. Nie trzeba wypompowywać substancji spod ziemi, ale wystarczy zrobić betonowy czop, który na dobre zablokuje jakikolwiek wyciek na powierzchnię. 

Minister była w Zakęciu 

– Ciesze się, bo dziś już wiem, że jest duże prawdopodobieństwo, że nam się to uda. Po wielu latach zabiegań, rozmów, jest wreszcie krok w dobrym kierunku – mówi burmistrz. Dodaje, że przełom zaczął się od wizyty minister Pauliny Henning-Kloski, która zobaczyła co po sobie zostawiła firma DPV. – Obecnie wielkim wsparciem jest dla mnie minister Krzysztof Galos, który jest głównym geologiem kraju. To jest fachowiec i mam szczęście, że wspiera moje działania. I muszę podziękować Mai Nowak, która ciągle mnie umawia ze wszystkimi i wspiera w działaniach – mówi B. Wróblewska. 

  Przypomnijmy przed laty w Zakęciu wydobywano gaz i ropę. Powstał górotwór. Później wydano pozwolenie spółce DPV, na wtłaczanie do tego górotworu odpady. Oficjalnie zwożono solanki. Nieoficjalnie, jak twierdzą mieszkańcy – odpady ropopochodne. Spółka w międzyczasie zmieniła właściciela, a górotwór porzucono. Ślad po nowym właścicielu zaginął. W grudniu 2021 roku doszło do rozszczelnienia. Z górotworu na powierzchnię wydostały się substancje ropopochodne, które przebadano i okazało się, że są rakotwórcze. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz