Samorządy musiały dorzucić się do budowy nowego mostu nad Odrą. Przy okazji wskazano tych, którzy na inwestycji mogą zyskać najwięcej, ale nie chcą się zrzucić.
Dzień po dniu (29-30. 12.) radni miejscy z Nowej Soli i powiatowi podjęli decyzję o tym, żeby dofinansować budowę mostu na Odrze. Ma on kosztować 83,5 mln zł, ale samorządy dorzucają tylko 4,2 mln zł. Reszta to dotacja unijna (79,3 mln zł), która jest na ogromnym 95 proc. poziomie.
– Takie wysokie dofinansowanie już się nigdy nie powtórzy – przekonywał starosta Mariusz Stokłosa. Powiat do inwestycji musi dorzucić 0,5 mln zł (rozbite na dwie transze po 250 tys. zł rocznie).
Mimo to Jerzy Patelka, radny PiS należący do Konfederacji, kręcił nosem, że inwestycja jest wojewódzka, a województwo nie dorzuca ani złotówki ze swoich środków.
– Ale daje wysoką dotację unijną – przekonywał M. Stokłosa.

Powiększamy deficyt, a korzystają inni
Podobne wątpliwości były na sesji w mieście. Nowa Sól dorzuci o wiele więcej, bo ponad 3,6 mln zł. W 2027 roku będzie to 90 tys. zł, ale już w 2027 r. – 1mln 750 tys. zł, a w 2028 – 1 mln 831 tys. zł.
– Znaczna część tego wkładu będzie z budżetu miasta, co powiększy nam deficyt. Chciałoby się, żeby układ procentowy był inaczej ułożony, bo powiat jest większy niż miasto, a z mostu będą korzystać mieszkańcy okolicznych gmin. To my powiększamy swój deficyt, a nie ościenne gminy i powiat. Szczególnie niebezpieczna może się okazać sytuacja, kiedy koszty tego mostu będą większe niż przewidziane w tym momencie. Bo układ procentowy będzie nas obligować do większego wkładu – zauważył Łukasz Hendel, radny FNW Wadima Tyszkiewicza.

Zobaczcie jak wyglądała dyskusja o budowie mostu na sesji w Nowej Soli: https://www.youtube.com/watch?v=BY_D2147kLQ
– Nie może być tak, żeby miasto ponosiło największe koszta budowy mostu, który jest na ulicy wojewódzkiej. Powinniśmy je rozłożyć równomiernie. Połowa mostu jest na terenie miasta, a połowa już nie – wtórowała mu Danuta Wietrzyńska, radna FNW.

Daniel Roguski, przewodniczący Rady Miasta, zwrócił uwagę, że podobna sytuacja jest w Żaganiu. Tam też jest uszkodzony most i miasto Żagań w całości pokrywa wkład własny. Dodał, że dopiero wtedy jak rada zgodzi się dołożyć do budowy mostu w Nowej Soli, będzie można ogłosić przetarg.
– Nasze głosowanie to będzie pierwszy krok do tej inwestycji, a pamiętajmy, że mamy maksymalne możliwe dofinansowanie – tłumaczył.
Kto się nie dorzucił?
Prezydent Beata Kulczycka sprostowała, że nowy most, będzie całkowicie na terenie gminy wiejskiej Nowa Sól, stary jest w połowie na terenie miasta. Ona również zwróciła uwagę na porozumienie z województwem, które zakłada, że wraz ze wzrostem kosztów inwestycji wzrośnie procentowo wkład miasta.
– Będziemy musieli to jeszcze raz z województwem przedyskutować. Bo na wyższy wskaźnik niż teraz deklarujemy po prostu nas nie stać. Ale to będzie przedmiotem naszych negocjacji w następny poniedziałek – powiedziała. Wkład powiatu nazwała „symbolicznym”.

Radny Ł. Hendel dodał do tego, że powiat dysponuje budżetem podobnym jak Nowa Sól i ma o wiele mniejszy deficyt.
– Tymczasem to my podatnicy z Nowej Soli bierzemy na swoje barki największą część wkładu – powiedział.
Radni Koalicji dla Nowej Soli (Wojciech Olszewski i Jarosław Sieracki), tłumaczyli, że nie można tak porównywać samorządów, bo udział powiatu w dochodach z podatków jest o wiele mniejszy niż gmin, a większość w budżecie powiatu ot tzw. pieniądze znaczone na określone zdania.

– Nowa Sól jako trzecie miasto w województwie powinno być pewnego rodzaju liderem takich decyzji. Albo chcemy coś robić, albo nie chcemy. Pamiętajmy, że przy tak wysokim dofinansowaniu, to pewnie znajdą się inni chętni, który wykorzystają nasze zawahanie i będą chcieli u siebie coś zbudować – mówił W. Olszewski.
– Jako lider wzięliśmy na siebie negocjacje z ościennymi gminami, Kolsko, gminą wiejską Nowa Sól i Siedlisko. One się jeszcze nie określiły, czy będą partycypować w montażu finansowym. Jeśli gminy się dołożą, to obniży się nasz wkład – powiedziała B. Kulczycka.
Tam będą profity
Na sesji powiatowej senator Wadim Tyszkiewicz zauważył, że dzięki mostowi to właśnie Kolsko i gmina wiejska w przyszłości mogą zyskać najwięcej. Most będzie miał bowiem strategiczne znaczenie w przypadku budowy kopalni miedzi.

Co budowa mostu na Odrze ma wspólnego z kopalnią miedzi? Tłumaczy senator Wadim Tyszkiewicz: https://www.youtube.com/watch?v=kCwZbOHGVlE
– Miasto wykłada dziś największe pieniądze, ale gdyby powstała kopalnia miedzi to największe korzyści będą czerpały gminy, które są po tej drugiej stronie Odry, czyli gmina wiejska Nowa Sól, Kolsko i Siedlisko. Tam będą największe profity. Nowa Sól na kopalni miedzi zyska najmniej, chociaż korzyści w jakimś stopniu będziemy czerpać wszyscy – powiedział. Wyliczył, że kopalnia to inwestycja na 26 mld zł i wytworzy 5 tys. miejsc pracy co będzie się wiązało z ogromnym ruchem. Stwierdził, że wszystkie gminy powinny się dorzucić oraz, że marzy mu się jeszcze budowa obwodnicy Przyborowa.