Strona główna » Gmina zapłaci, autobus przyjedzie

Gmina zapłaci, autobus przyjedzie

przez PS

Zielonogórski PKS chciał zawiesić kursy do Radwanowa i Broniszowa. Władze gminy przekonały spółkę, żeby tego nie robiła. Jak? Gmina dopłaci do połączeń.

– Co ja mam powiedzieć ludziom? – pytał na sesji Krzysztof Pazdyga, radny z Broniszowa. – Od 12 stycznia jak byliśmy w PKS-ie na rozmowie, spółka nie dostała żadnej odpowiedzi od gminy. Nikt z urzędu od tamtego czasu nie kontaktował się z PKS-em, a wysyłali maile do gminy i zero odpowiedzi. Rozmawiałem z panią kierownik PKS-u to powiedziała nie wiedzą co robić – mówi radny. Chodzi o kursy z Zielonej Góry do Broniszowa i Radwanowa. W grudniu spółka poinformowała gminę, że kursy są nierentowne i zamierza je zawiesić.  

– Z autobusów korzystają głównie młodzi ludzie, którzy dojeżdżają do szkół w Zielonej Górze, ale jeżdżą nimi też mieszkańcy do pracy – mówi nam K. Pazdyga. 

Część mieszkańców Radwanowa i Broniszowa chodzi jeszcze kilka kilometrów na przystanek do Jarogniewic. To już teren Zielonej Góry i tam dojeżdżają autobusy MZK. Radny liczył na to, że w obliczu likwidacji połączeń PKS można by przekonać MZK, żeby wydłużył kursy, ale…  – Żadne pismo do MZK nie zostało wysłane z gminy – powiedział K. Pazdyga. Dodał, że ma też odpowiedź z Urzędu Marszałkowskiego, że: – Ta sprawa była już poruszana na początku 2025 roku i przedstawiana pani burmistrz. Dlaczego my sołtysi i radni nic o tym nie wiedzieliśmy? – pytał K. Pazdyga. 

Dyskusja o PKS na sesji w Kożuchowie: https://www.youtube.com/watch?v=OLFx3Y_a0W4

Gmina dopłaci 

Alina Śmigiel, burmistrz Kożuchowa, broniła się, że na początku 2025 roku, interweniowała w sprawie likwidacji kursów do Mirocina Górnego. W trakcie rozmów z prezesem PKS jedynie sygnalizowano jej, że na linii do Broniszowa, ale także na innych liniach, jest coraz mniej dojeżdżających i nie wiadomo, czy w przyszłości zostaną zachowane. 

– Konkretne pismo dostaliśmy dopiero w połowie grudnia, że od 1 stycznia zostaną zawieszone połączenia. Od tamtego czasu organizujemy spotkania. Jestem w kontakcie z Urzędem Marszałkowskim, czekam na kolejne spotkanie z wicemarszałkiem Potęgą. Tam ten problem jest zgłoszony, a my jako gmina nie jesteśmy organizatorem i nie możemy finansować tego połączenia – tłumaczyła.  

Radny zmobilizował burmistrz do działania. W poniedziałek (2.02.) gmina poinformowała, że połączenia „mają dużą szansę zostać utrzymane także w kolejnych miesiącach”. A. Śmigiel była w tej sprawie u G. Potęgi. Ustalono, że gmina za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego będzie przekazywać środki do PKS na utrzymanie kursów. Burmistrz już zasygnalizowała radnym, że będzie na to potrzebna ich zgoda, bo trzeba będzie przesunąć środki w budżecie. Nie wiadomo jednak ile taka sytuacja będzie trwać. 

W zielonogórskim PKS mówią, że w wielu gminach słyszy się od mieszkańców, że będą korzystać z połączeń, więc samorząd dopłaca, ale finalnie autobusy wożą powietrze. No ale przynajmniej na razie wydaje się, że kryzys komunikacyjny w Broniszowie został zażegnany.     

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz