Koszykówka bywa brutalnie prosta. Jeśli jednej drużynie wpada prawie wszystko, a drugiej przez pół meczu prawie nic – wynik zazwyczaj jest dość przewidywalny. W sobotni wieczór, 7 marca, w hali MOSRiW przy ul. Zwycięzców w Żarach Wilki długo walczyły przede wszystkim z własną skutecznością. I choć w drugiej połowie próbowały odrobić straty, TrustMate KKS Siechnice nie pozwolił już sobie wyrwać zwycięstwa, wygrywając 85:73.
Trójki, które nie chciały wpadać
Od pierwszych minut widać było, że Wilki chcą grać odważnie i szukać rzutów z dystansu. Problem polegał na tym, że kosz jakby się trochę… skurczył. Kolejne rzuty za trzy punkty odbijały się od obręczy, a kiedy jednej drużynie nie wpada – druga zazwyczaj zaczyna trafiać. Siechnice spokojnie punktowały, nie forsowały tempa i systematycznie budowały przewagę. Goście grali bardzo dojrzale. Bez nerwów, bez chaosu, za to z dużą cierpliwością w ataku. Do przerwy prowadzili już dziesięcioma punktami i to oni mieli pełną kontrolę nad spotkaniem.
Dzień Kobiet na trybunach
W przerwie spotkania nie zabrakło także miłego akcentu. Z okazji Dnia Kobiet zawodnicy oraz działacze Wilków przygotowali niespodziankę dla wszystkich pań i dziewcząt obecnych na trybunach. Każda z nich otrzymała tulipana, co wywołało sporo uśmiechów i było bardzo sympatycznym gestem ze strony klubu. Sportowe emocje na chwilę ustąpiły miejsca wiosennej atmosferze i życzeniom dla piękniejszej płci.

Przebudzenie po przerwie
Po zmianie stron Wilki w końcu pokazały charakter. Obrona zaczęła funkcjonować dużo lepiej, pojawiła się energia, a i rzuty z dystansu wreszcie zaczęły wpadać. Najlepszym fragmentem gospodarzy była trzecia kwarta, którą wygrali 20:18. W pewnym momencie żaranie zbliżyli się nawet do rywali na cztery punkty i przez chwilę hala naprawdę uwierzyła, że ten mecz można jeszcze odwrócić.
Moment, którego Wilki nie wykorzystały
To był właśnie ten moment, w którym trzeba było postawić kropkę nad „i”. Trafić jedną czy dwie trójki, złapać serię punktów i przechylić szalę meczu na swoją stronę. Tyle że koszykówka bywa bezlitosna dla tych, którzy takich momentów nie wykorzystują.
Siechnice szybko uspokoiły grę. Zagrali bardzo rozsądnie – bez szaleństw za trzy punkty, za to z dobrą obroną i cierpliwym atakiem. Goście skutecznie wybijali Wilki z rytmu i konsekwentnie pilnowali wyniku aż do końcowej syreny.
Najwięcej punktów Reczyńskiego
Najskuteczniejszym zawodnikiem Wilków był Kacper Reczyński – 15 punktów.
Dobrze punktowali także Radosław Barcz (14) i Dawid Łyba (12), a Łukasz Kowalczyk dorzucił 10 punktów. Nie wystarczyło to jednak, by zatrzymać rozpędzonych gości. Wilki Żary Basketball przegrały z TrustMate KKS Siechnice 73:85 i po tym spotkaniu zajmują w tabeli 3. Ligi czwarte miejsce z dorobkiem 17 punktów.
Awans do turniejów barażowych wciąż jest możliwy, ale po tej porażce droga do niego zrobiła się wyraźnie bardziej stroma.

Wilki Żary Basketball:
Kacper Reczyński 15, Radosław Barcz 14, Dawid Łyba 12, Łukasz Kowalczyk 10, Hubert Kondycki 7, Kacper Burnecki 6, Filip Lidtke 5, Tomasz Drozdowski 4, Adrian Knasiak 0, Konstanty Kowalczyk 0, Leszek Korman 0.













































