Po dwóch miesiącach halowych zmagań Lubuska Liga Piłki Halowej dobiegła końca. W sobotę 7 lutego rozegrano turniej finałowy, w którym osiem najlepszych drużyn sezonu stanęło do walki o mistrzostwo. Kibice obejrzeli cztery spotkania ćwierćfinałowe, półfinały oraz mecze o medale – a emocji nie brakowało do ostatnich minut.
Ćwierćfinały przebiegły jeszcze w miarę zgodnie z planem, przynajmniej na papierze. OSK Motowiwa Gubin rozjechała Iskrę aż 8:0, pokazując wejście smoka, które – jak się później okazało – było raczej wejściem do krótkiego filmu, a nie długiego serialu o triumfie. Spoceni Lutol pokonali Bruk-Bud Gubin 4:1, choć wynik sugeruje spacer, a na parkiecie Bruk-Bud wcale nie zamierzał robić za tło. Kado Górzyn odprawiło Kam-Stahl HART 4:1, dając jasny sygnał, że nie przyjechało tu tylko po pamiątkowe zdjęcie. WKS Łaz z kolei pewnie ograł Pasiekę 5:1, meldując się w półfinale zgodnie z oczekiwaniami.
Niespodziankiw półfinałach
A potem zaczęły się schody. Pierwszy półfinał przyniósł scenariusz, którego Motowiwa raczej nie miała w planach. Prowadzenie 2:0 z Kado Górzyn wydawało się bezpieczne, ale jak wiadomo, w halówce bezpieczeństwo jest pojęciem mocno umownym. Górzyn wrócił do gry, doprowadził do remisu 2:2, a w serii rzutów karnych wygrał 3:2. Lider turnieju pożegnał się z marzeniami w najbardziej bolesny sposób – od razu, nagle i bez ostrzeżenia.
Drugi półfinał to kolejny zwrot akcji. Obrońca tytułu WKS Łaz przegrał ze Spoconymi Lutol 2:3. Spoceni zagrali mecz życia, a ich bramkarz Szymon Słodki urządził w bramce prawdziwy spektakl, skutecznie odbierając Łazowi ochotę na kolejny finał.
W meczu o trzecie miejsce emocje były już znacznie mniejsze. Zarówno Motowiwa, jak i WKS Łaz sprawiali wrażenie drużyn, które chciały po prostu zakończyć turniej z honorem. Ostatecznie to WKS Łaz sięgnął po brązowy medal.
Emocje w finale
Wielki finał pomiędzy Kado Górzyn a Spoconymi Lutol był prawdziwą ozdobą całych rozgrywek. Spotkanie było niezwykle wyrównane – żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na bezpieczną przewagę. Kado dwukrotnie wychodziło na prowadzenie po trafieniach Erwina Mroza i Artura Dąbrowskiego. Spoceni odpowiadali golami Borysiewicza i Sebastiana Wójcika.
Decydujące momenty przyszły w końcówce, a losy tytułu rozstrzygnęły się w dwóch ostatnich minutach meczu, kiedy naprawdę spocony Borysiewicz zdobył zwycięską bramkę i jego drużyna mogła świętować tryumf.
Tym samym to właśnie Spoceni Lutol zostali mistrzami Lubuskiej Ligi Piłki Halowej w sezonie 2025/2026, kończąc rozgrywki w najbardziej emocjonujący sposób.
Organizatorem rozgrywek był Ośrodek Sportu i Rekreacji z Lubska.
Końcowa klasyfikacja turnieju finałowego przedstawia się następująco:
- Spoceni Lutol
- Kado Górzyn
- WKS Łaz

Spoceni Lutol

Kado Górzyn

WKS Łaz
Królem strzelców całych rozgrywek został Przemek Haraszkiewicz, który imponował skutecznością przez cały sezon.










































































