Strona główna » Jak kocha, to poczeka

Jak kocha, to poczeka

przez PS

Para za Kożuchowa w dniu ślubu odbiła się od drzwi Urzędu Stanu Cywilnego. Na ratunek trzeba było wzywać burmistrz Alinę Śmigiel.

 „W Kożuchowie się dzieje – sobotni ślub stanął pod znakiem zapytania po tym jak urzędnik nie stawił się na ceremonii. Para młoda czekała pod zamkniętymi drzwiami USC, dopiero pani sprzątająca otworzyła im drzwi. Finalnie ślubu udzieliła pani burmistrz, która musiała porzucić prace ogrodowe na ratunku indeksu zaślubin w PL” – poinformował nas czytelnik. 

Ta nietypowa historia szybko obiegła całą gminę. – Tego dnia wszystkie śluby były przesunięte o godzinę – powiedział nam jeden z mieszkańców. 

„Byłam obecna tego dnia na pierwszym z tych ślubów. Pracownik odpowiedzialny za przeprowadzenie ceremonii nie pojawił się z przyczyn losowych, niezależnych od urzędu. Pani Burmistrz osobiście przeprowadziła ceremonię. I zrobiła to w sposób bardzo profesjonalny. Uroczystość była piękna i podniosła. Pani Burmistrz przeprowadziła wszystkie ceremonie zaplanowane na ten dzień” – napisała Katarzyna Gaczyńska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Kożuchowie. 

Dla A. Śmigiel przeprowadzenie ceremonii ślubnej to chleb powszedni, bo zanim została burmistrzem pracowała właśnie w Urzędzie Stanu Cywilnego. 

Natomiast radni nieśmiało komentowali, że na tę sytuację ma wpływ karuzela kadrowa w gminie. Niedawno opisywaliśmy, że z USC odeszła kierowniczka Kinga Kukuć, a w sumie z urzędu ubyła połowa kadry. Co prawda władze szybko zapełniły wakaty nowymi pracownikami, ale coraz częściej docierają do redakcji informacje, że urząd nie działa jak w zegarku. Niedawno dzwonił mieszkaniec, który informował, że na warunku zabudowy czeka już kilkanaście miesięcy.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz