Strona główna » Granica wraca do gry. Po roku przerwy klub zgłosi drużynę do B klasy

Granica wraca do gry. Po roku przerwy klub zgłosi drużynę do B klasy

przez Małgorzata Fudali-Hakman


Jeszcze rok temu świętowali awans do klasy okręgowej. Chwilę później wszystko się rozsypało. Granica Żarki Wielkie sensacyjnie wycofała się z rozgrywek, drużyna praktycznie przestała istnieć, a zawodnicy rozeszli się po okolicznych klubach. Teraz Granica wraca i zaczyna budować zespół od nowa.

Awans, rozpad i cisza

Historia Granicy z ostatnich miesięcy była jedną z bardziej zaskakujących w lokalnym futbolu. Po świetnym sezonie pod wodzą Michała Błońskiego klub wywalczył awans do okręgówki. Później przyszły nagłe zmiany, odejście szkoleniowca, wycofanie sponsora, rozpad drużyny i decyzja o nieprzystąpieniu do rozgrywek.

Jeszcze niedawno wydawało się, że piłkarska historia Granicy zakończyła się przynajmniej na jakiś czas.

„Wracamy do gry”

Na klubowym profilu społecznościowym pojawił się wymowny wpis: „Wracamy do gry”. Klub oficjalnie zapowiedział powrót do rozgrywek i rozpoczął budowę nowej drużyny.

Granica została zgłoszona do żarskiej B klasy.

Rozmowy z zawodnikami już trwają. Na razie klub nie ujawnia nazwisk, ale, jak słyszymy, kadra powoli zaczyna się tworzyć.

Nowy zarząd bierze odpowiedzialność

Za odbudowę klubu odpowiada nowy zarząd. Funkcję prezesa objął Tadeusz Armatowski, wiceprezesem został Roman Bugajak, skarbnikiem Daniel Mukoid, a sekretarzem Karolina Kasprowicz.

To właśnie oni postanowili podjąć próbę odbudowy klubu po trudnym okresie, bo łatwo nie będzie.

Odbudować zespół od zera to jedno, ale odbudować zaufanie po tym, co wydarzyło się rok temu, to już zupełnie inna historia.

Głowacki poprowadzi Granicę

Za stronę sportową odpowiadać będzie Lubomir Głowacki, który został nowym trenerem zespołu.

Przed nim zadanie niełatwe. Trzeba zbudować drużynę, stworzyć atmosferę i sprawić, by Granica znów kojarzyła się bardziej z graniem niż problemami.

Tym razem bez wielkich deklaracji?

Na razie w Żarkach nie słychać głośnych zapowiedzi o kolejnych awansach. I może dobrze, bo po wydarzeniach sprzed roku najważniejsze wydaje się jedno: Żeby Granica po prostu wróciła. I została na dłużej.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz