Czy w naszej lokalnej polityce właśnie rodzi się nowa dynastia na miarę słynnych Clintonów? Ona trzyma twardą ręką klucze do skarbca gminy wiejskiej, on pnie się po szczeblach kariery jako kierownik i radny powiatowy. Mowa o Justynie Anteckiej-Klimek i jej mężu Tomaszu.
Do tej pory mianem lokalnych Clintonów określano Izabelę Bojko i Roberta Palucha, jednak po ostatnich bolesnych porażkach wyborczych R. Palucha, który musiał obejść się smakiem w walce o fotel prezydenta Nowej Soli i mandat w Sejmiku, ta para wyraźnie straciła swój polityczny blask. Na horyzoncie być może pojawiają się jednak zastępcy.
Justyna Antecka-Klimek to postać nietuzinkowa. Od lat trwa wiernie u boku wójt Bojko jako skarbniczka, a złośliwi i zazdrośnicy szepczą, że tak naprawdę jest osobą numer dwa w całej gminie.
Jej mąż, Tomasz Klimek, również nie próżnuje. Obecnie pełni funkcję zastępcy kierownika w Urzędzie Gminy i zasiada w Radzie Powiatu z ramienia PiS. Choć w oficjalnych protokołach z sesji trudno szukać jego płomiennych przemówień czy spektakularnych wystąpień, to trzeba mu oddać jedno – skutecznie unika większych wpadek. Razem tworzą duet idealnie skrojony pod miano lokalnych liderów.
Małżeński worek z pieniędzmi
Największe emocje budzi jednak ich małżeński worek z pieniędzmi. Najświeższe oświadczenie majątkowe pani skarbnik rzuca światło na imponujące finanse pary. J. Antecka-Klimek od lat stosuje sprawdzoną metodę i wrzuca swoje zarobki do jednego worka z pensją męża, co sprawia, że osoby ciekawe dokładnej wysokości jej urzędniczej gaży mogą poczuć spory niedosyt. Jeszcze w 2021 roku małżeński duet zarabiał 262 tysiące złotych rocznie, ale w ubiegłym roku ich wspólne dochody wystrzeliły do poziomu niemal 480 tysięcy złotych brutto! Ile z tej potężnej kwoty przyniosła do domu pani skarbnik, a ile pan kierownik? To pozostaje ich rodzinną tajemnicą, podobnie jak szczegóły dotyczące wynajmu mieszkania, który zasilił ich budżet o dodatkowe kilka tysięcy.
Na czarną godzinę
Pani skarbnik udowadnia również, że jest kobietą niezwykle zapobiegliwą. Na czarną godzinę małżeństwo odłożyło już 210 tysięcy złotych. Co ciekawe, niemal połowa tej sumy, czyli równe 100 tysięcy złotych, pochodzi z darowizny, choć jej okoliczności i darczyńca nie zostali ujawnieni.
Majątek Klimków to także konkretne nieruchomości: dom wart pół miliona złotych, mieszkanie oraz ponad 9 hektarów ziemi wartej 275 tysięcy złotych. W garażu państwa Klimków również nie wieje nudą. Obok audi i citroena stoi pięcioletni mercedes benz CLA, który, co ciekawe, jako jedyny nie widnieje w oświadczeniu jako współwłasność. Mają do spłacenia blisko 300 tys. zł kredytów, które zaciągnęli na budowę domu i wymarzony ogród.
W gminie wiejskiej Nowa Sól od dawna rozmawia się już o tym, kto zastąpi I. Bojko, na stanowisku wójta, bo prawdopodobnie w najbliższych wyborach nie będzie już mogła kandydować. Być może wójt namaści właśnie swoją skarbniczkę, co nie byłoby złym pomysłem, bo J. Antecka-Klimek cieszy się dobrą opinią. Mieszkańcy kojarzą ją z licznych uroczystości, na sesjach często wyręcza wójt, a przede wszystkim jako skarbnik stoi za każda inwestycją w gminie.
Jaka kariera czeka jej męża? Dziś zastępca kierownika w Kożuchowie i radny powiatowy, a jutro kto wie, może kandydat na burmistrza, albo starostę. Nie wiadomo jaki jest sufit tej pary, ale wszystko wskazuje na to, że dopiero się rozgrzewają.