Jak co roku radni z Nowej Soli musieli się wyspowiadać ze swojego majątku. Wzięliśmy pod lupę 21 oświadczeń. Kto ma najwięcej na koncie, kto jeździ luksusową limuzyną, kto ma zagadkowe braki w rubrykach dochodów?
Lider zaskórniaków
Na szczycie finansowej drabiny od lat stoi Jarosław Sieracki. Jako dyrektor nowosolskiego szpitala i sprawny menedżer, dysponuje on majątkiem, który przyprawia o zawrót głowy. Z oszczędnościami rzędu 2,6 mln zł oraz rocznymi dochodami przekraczającymi 750 tys. zł, Sieracki jest niekwestionowanym liderem rankingu. W jego garażu parkują dwa luksusowe Lexusy, co dopełnia obrazu radnego jako najzamożniejszego człowieka w radzie.

Król nieruchomości
Tuż za jego plecami znajduje się Piotr Szyszko, znany nowosolski notariusz. Choć jego gotówka (1,2 mln zł) ustępuje liderowi, to w kategorii nieruchomości Szyszko nie ma sobie równych. W oświadczeniu jest dom, mieszkania i liczne działki, wszystko warte ponad 2,3 mln zł, co czyni go „królem nieruchomości”. Co ciekawe, w jego oświadczeniu znajdziemy też artystyczny akcent – pianino Wilhelm Schimmel za 24,5 tys. zł.

Emerytka z zapleczem
Podium uzupełnia Bożena Osińska. Była dyrektor szpitala w Nowej Soli, a obecnie emerytka zgromadziła na różnych kontach i lokatach ponad 700 tys. zł. Jej roczny dochód, oparty głównie na wysokiej emeryturze i diecie, wynosi ok. 170 tys. zł.
Zarobił ćwierć miliona
Tuż za pierwszą trójką plasuje się Daniel Roguski, przewodniczący rady i dyrektor w Urzędzie Marszałkowskim. Z oszczędnościami na poziomie 344 tys. zł oraz nowym citroenem C4X z 2025 roku, Roguski stabilnie trzyma się w czołówce najbogatszych, zwłaszcza, że zadeklarował, że jego zeszłoroczne zarobki (wraz z dietą) osiągnęły ponad ćwierć miliona.

Radna inwestorka
Wśród radnych o solidnym zapleczu finansowym znajdziemy również Alicję Szymańską, emerytowaną nauczycielkę. Jej oszczędności na koncie przekraczają 318 tys. zł, ale radna PiS zainwestowała także w obligacje skarbowe, które wyceniła na 280 tys. zł. Ujawniła ubiegłoroczny dochód z emerytury – 84 tys. zł i dietę 17,3 tys. zł.
Fan hondy i volvo
Kolejną osobą na liście jest Wojciech Olszewski, również dyrektor w Urzędzie Marszałkowskim. Ujawnił dochody na poziomie 207 tys. zł (w tym 16,4 tys. zł). Kolejny raz mogliśmy przeczytać, że radny kolekcjonuje klasyki ze stajni hondy i volvo.

Jubileuszówka i trzynastka
W środku stawki sytuacja jest zróżnicowana. Andrzej Petreczko, pełniący funkcję kierownika w związku „Eko-Przyszłość”, deklaruje dom wart 1,2 mln zł, ale jednocześnie spłaca największy kredyt w radzie (ponad 380 tys. zł). Na czarną godzinę odłożył 150 tys. zł. Ujawnił dochody na poziomie 216 tys. zł. To dieta (17,3 tys. zł) oraz to, co zarobił w ub. roku w Eko-Przyszłości (199 tys. zł – znalazła się tam także jubileuszówka i trzynastka).
Nie ma domu
Z kolei Andrzej Dykta, przedsiębiorca z branży budowlanej, wykazał przyzwoite zarobki z działalności (ponad 200 tys. zł), choć w rubryce nieruchomości wpisał, że żadnej nie ma. Radny wyjaśnił nam, że to wcale nie oznacza, że jest bezdomny. – Mam gdzie mieszkać – tłumaczy krótko.

Odkłada na czarną godzinę
Natomiast Kornelia Grodzicka, pracownica Enea Operator, ujawniła, że ma blisko 74 tys. zł oszczędności, a w ub. roku uzyskała dochód w wysokości 151 tys. zł. Dom wyceniła na pół miliona złotych.
Stabilnie na emeryturze
Nieco skromniej, ale wciąż stabilnie, prezentują się oświadczenia radnych-emerytów. Mirosława Głowacka posiada 157 tys. zł oszczędności i mieszkanie z garażem. Radna ujawniła nie tylko wysokość swojej emerytury, ale także męża. Doliczyła do tego dietę i wyszło ponad 151 tys. zł.
Spokojna jesień życia
Bogdan Mikulski, były dyrektor „Ósemki”, zgromadził 86 tys. zł, ujawnił też, że jego emerytura wyniosła 103 tys. zł.
Nieruchomości za 1,2 mln zł
Danuta Wietrzyńska, emerytowana nauczycielka, może pochwalić się nieruchomościami o łącznej wartości 1,2 mln zł, mimo skromniejszych zasobów gotówkowych (70 tys. zł). Do emerytury dodała dietę i wyszły dochody na poziomie 82 tys. zł.

Jakoś sobie radzi
Zbigniew Szczeciński, również emeryt, dysponuje domem wartym 400 tys. zł i 40 tys. zł oszczędności. Jego ubiegłoroczne dochody to blisko 76 tys. zł.
Nie bierze diety?
Stanisław Mróz, emeryt, wykazał 4,5 tys. zł oszczędności przy współwłasności domu wartego 800 tys. zł. Radny PiS ujawnił emeryturę w wysokości 54 tys. zł brutto, ale już wysokości otrzymanych diet nie ujawnił.

Zawiesił działalność
W dolnej części rankingu zamożności znajdziemy m.in. Jana Hanusza, który 1 marca 2025 roku zawiesił działalność gospodarczą. Radny KWW Jacka Milewskiego wykazał 14 tys. zł oszczędności i mieszkanie warte blisko 400 tys. zł.
Spory kredyt
Grzegorz Cegiełka, nauczyciel wychowania fizycznego w SP 8, wykazał w ub. roku dochód 175 tys. zł (wynagrodzenie ze szkoły, dieta, świadczenie 800 plus), jednak jego oszczędności to tylko 12 tys. zł, przy sporym kredycie hipotecznym (do spłaty ponad 255 tys. zł).

Gdzie mieszka?
Adam Draczyński, znany trener i sportowiec, wykazał dochody (blisko 90 tys. zł) z działalności sportowej, diety i emerytury wojskowej. Zadeklarował też, że nie posiada żadnych nieruchomości.
Ruda na miotle
Ciekawym przypadkiem jest Anna Lisiecka. Jej działalność pod nazwą „Ruda na miotle” przyniosła dochód (61 tys. zł od lipca do końca grudnia 2025), ale oszczędności radnej to zaledwie 16,83 zł, co jest najniższym wynikiem w całej radzie. Dobrze, że wpadła dieta w wysokości 17 tys. zł.
Dieta się przydaje
Marek Szymendera, pracownik firmy Pureza oraz szef klubu FNW w radzie, zarobił 67,8 tys. zł, ale z diet uzbierał 21,6 tys. zł.
Trzy źródła dochodu
Łukasz Hendel, pracownik MOSiR, odłożył 10 tys. zł i 4 tys. euro. Radny ujawnił, że jego dochód przekroczył w ub. r. ponad 110 tys. zł (zatrudnienie 73,1 tys. zł, umowa zlecenie 21,6 tys. zł, dieta 15,7 tys. zł).
Nie dotyczy
Na samym końcu listy, pod względem dochodów, pojawia się największa zagadka oświadczeń majątkowych 2025 roku. Paweł Bielecki, emeryt, w rubryce dotyczącej wszelkich zarobków i diety radnego wpisał „nie dotyczy”. Radny PiS od początku kadencji w taki sposób wypełnia oświadczenia. D. Roguski, przewodniczący Rady Miasta, mówi, że oświadczenia radnych są kontrolowane przez Urząd Skarbowy w Nowej Soli. Spytaliśmy specjalistów ze skarbówki, czy dieta to dochód i czy można jej nie ujawniać. Jeśli tak, to byłaby to cenna informacja dla tysięcy radnych w całej Polsce.
