Strona główna » Ciszka vs. Śmigiel 2:0

Ciszka vs. Śmigiel 2:0

przez PS

Sąd Okręgowy utrzymał wyrok z Nowej Soli, który nakazał przywrócić do pracy Annę Ciszkę-Marczewską.

O tym, że Alina Śmigiel, burmistrz Kożuchowa, postanowiła odwołać się do sądu wyższej instancji w sprawie Anny Ciszki-Marczewskiej, byłej rzecznik kożuchowskiego Urzędu Miasta, pisaliśmy w lipcu. Burmistrz nie chce z nią pracować, bo – jak twierdzi – straciła do niej zaufanie.

Przypomnijmy, że sąd pracy w Nowej Soli uznał wypowiedzenie A. Ciszki-Marczewskiej za bezskuteczne i kazał przywrócić ją do pracy na poprzednich warunkach. To było w marcu. Wkrótce potem była rzeczniczka stawiła się do pracy. Dowiedziała się jednak, że nie będzie pracować w tym samym budynku, co dotychczas, ale została wysłana do budynku przy ul. 1 Maja, gdzie mieści się OPS i siedziba Straży Miejskiej. Po jakimś czasie pozwolono jej pracować w głównym budynku, ale A. Śmigiel chyba wciąż miała nadzieje, że to będzie tymczasowe, bo adwokatce Annie Drobek kazała napisać apelację do Sądu Okręgowego. Prawniczka uwypukliła konflikt między burmistrz, a byłą rzeczniczką, który jej zdaniem Sąd Rejonowy w Nowej Soli pominął. W jej mniemaniu przemawia on przeciwko przywróceniu pracowniczki, bo w takiej atmosferze nie będzie współpracy. Sąd Okręgowy chyba nie dał wiary tej tezie, bo w aktach jest zeznanie A. Ciszki-Marczewskiej, które mówi, że żadnego konfliktu nie ma i chce dalej pracować niezależnie od tego, kto rządzi gminą. Z apelacji wynikało, że burmistrz najbardziej zależy na tym, żeby A. Ciszki-Marczewskiej już nie musiała oglądać w swoim urzędzie, nawet kosztem odszkodowania. Jej adwokatka wnosiła o to, żeby sąd apelacyjny lepiej zasądził jakieś pieniądze dla byłej rzeczniczki, ale nie przywracał jej do pracy.

Zobacz także: „Stanęły oko w oko” https://regionalna24.pl/stanely-oko-w-oko/

Ile to kosztowało pani burmistrz? 

Sąd apelacyjny w poniedziałek (27.10.) utrzymał nowosolski wyrok w mocy. Oddalił apelację i zasądził 240 zł dla A. Ciszki-Marczewskiej tytułem kosztów procesu w sądzie odwoławczym. To kolejne koszta, które będzie musiał pokryć urząd. Poprzednio sąd w Nowej Soli na rzecz powódki zasądził 360 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i  4 tys. 554 zł na rzecz państwa od pozwanego. Do tego dochodzą jeszcze koszta wynajęcia prawniczki z Zielonej Góry przez Urząd Miasta. 

A. Ciszka-Marczewska zapowiada, że teraz, kiedy znane jest już rozstrzygnięcie w apelacji, będzie się także domagała wynagrodzenia za miesiące, kiedy została pozbawiona pracy przez A. Śmigiel. 

– Całą tę kwotę przeznaczę na cele charytatywne w Kożuchowie na wsparcie Domu Dziecka, Domu Pomocy Społecznej oraz na działania związane z bezdomnymi zwierzętami. Niech ta sprawiedliwość przełoży się na coś dobrego dla innych – mówi A. Ciszka Marczewska. 

Czytaj także: Prawa ręka burmistrza chce odzyskać pracę https://regionalna24.pl/prawa-reka-burmistrza-chce-odzyskac-prace/

Z archiwum Regionalnej! W 2015 roku burmistrz Paweł Jagasek, też sądził się z pracownicami. https://regionalna24.pl/burmistrz-przegral-z-pracownicami/

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz