W żagańskim Zespole Szkolno-Przedszkolnego nr 5 dziecko zostało pobite przez kolegów. Miało do tego dojść, gdy nauczycielka wyszła z klasy. Do burmistrza, radnych i „Regionalnej” trafił anonim. Według jego autorów, temat został wyciszony przez dyrekcję, bo miał o to prosić mąż nauczycielki, radny miejski. – To bzdury! – zaprzecza Sebastian Kulesza.