Dorota Sekuła w ostatnich zawodach w powożeniu w Kolsku zdobyła trzecie miejsce. Była statuetka, szczęście i duma. Nam opowiada, jak zaczęła się u niej miłość do koni, a życie nie było usłane różami.
Więcej przeczytasz w Tygodniku Regionalna (nr 940 z dnia 2026.10.09)