Strona główna » Taki budżet, że wszyscy „za”

Taki budżet, że wszyscy „za”

przez PS

Barbara Wróblewska ma powody do satysfakcji. Radni jednogłośnie poparli jej budżet na 2026 rok. Mimo planowanego kredytu na 7 mln zł.

Budżet na sesji w Otyniu przedstawiła radnym burmistrz Barbara Wróblewska. Planuje się, że dochody gminy osiągną w 2026 roku 61 mln 467 tys. zł. Wydatki to 70 mln 603 tys. zł. Burmistrz zwróciła uwagę, że aż 23 mln 704 tys. zł to inwestycje (podajemy je w ramce). Zaplanowano deficyt w wysokości 9,1 mln zł, który zostanie pokryty z nadwyżki z lat ubiegłych (2 mln zł) , niewykorzystanymi środkami (92 tys. zł) i kredytem (7 mln zł). Burmistrz przypomniała, że w budżecie 2025, też planowany był kredyt na 5 mln zł. W trakcie roku rada podejmowała nawet uchwałę w sprawie zaciągnięcia kredytu, ale okazało się, że skarbniczka spięła budżet bez pieniędzy z banku. M.in. dlatego, że gminie udało się odzyskać podatek Vat w wysokości 2,6 mln zł. Na sesji budżetowej wykasowano nawet uchwałę w sprawie pożyczki. Burmistrz wyliczała, że był to czwarty rok z rzędu, gdy nie trzeba było zaciągać kredytu.

– Po kredyt sięgamy tylko wtedy, gdy to jest konieczne i nie zagraża stabilności finansowej gminy – powiedziała B. Wróblewska.

To, co szczególnie cieszyło burmistrz, to tzw. nadwyżka operacyjna. Chodzi o to, że dochody bieżące (subwencje, podatki itp.) wystarczają na wydatki bieżące, czyli głównie wypłaty i rachunki. Jest tak dobrze, że według szacunków w skarbcu zostanie jeszcze 914 tys. zł i to jest ta nadwyżka.  

Ciekawy wątek, na który zwróciła uwagę B. Wróblewska, to zyski gminy ze sprzedaży majątku. Ponoć z handlu działkami do budżetu ma trafić blisko 1,1 mln zł.   

– To budżet ambitny i stojący na mocnych fundamentach. Dysponujemy nadwyżką operacyjną i mamy znaczącą ilość środków zewnętrznych – reklamowała burmistrz. 

To są pani wnioski 

Radna Agnieszka Mąkosza powiedziała, że do budżetu zgłosiła 9 wniosków i żaden nie został uwzględniony. B. Wróblewska odpowiedziała, że na wykonanie alejki na cmentarzu w Bobrownikach jest zaplanowane 100 tys. zł. Tłumaczyła, że na chodniki w Bobrownikach przyjdzie czas po wykonaniu kanalizacji deszczowej, zapewniała też, że są zaplanowane pieniądze na oświetlenie gminy, także w Bobrownikach. 

– To są ujęte pani wnioski, pani radna – powiedziała. 

– Dotacja dla powiatu na dokumentację budowy kanalizacji deszczowej w Bobrownikach, to nie jest mój wniosek, raczej pani burmistrz – dopowiedziała A. Mąkosza i dodała, że już drugi rok prosiła o przebudowę chodników i ta prośba kolejny raz nie została uwzględniona. 

– Problemem ul. Lipowej jest deszczówka. Kolejność prac jest taka, że najpierw robi się w ziemi, czyli odwodnienie, żeby móc wykonać inne etapy czyli chodniki i drogę – odpowiedziała burmistrz.  

A. Mąkosza w budżecie nie znalazł się remont i doposażenie sali wiejskiej w Bobrownikach na 100 tys. zł. Radna złożyła więc ten wniosek ponownie na sesji i chciała umieści go w budżecie jako poprawkę. Przepadł w głosowaniu 8:7, a więc jednym głosem. 

Zasypujemy tylko dziurę 

Wnioski do budżetu składała także Marta Szczotka

– Ten dotyczący budowy dróg na Osiedlu kwiatowym po części został uwzględniony. To na razie jest tylko dokumentacja. Ale był też wniosek o przebudowę ul. Okrężnej. To jest tak krótki odcinek. Mieszkanka wpadła tam autem w dziurę. Dlaczego my tej drogi nie naprawimy? Zasypujemy tam tylko tłuczniem i czekamy do kolejnego wypadku – powiedziała M. Szczotka. Radna miała też wątpliwości, co do budowy „mini stadionu” w Modrzycy za 5 mln zł.   

Burmistrz przypomniała, że gminą rządzi już 11 lat i dobrze pamięta priorytety: drogi, kanalizacja, oświetlenie, chodniki, utrzymanie szkół i przedszkoli. – Jest dużo takich małych odcinków w gminie, które trzeba zrobić – dodała. Natomiast sekretarz Rafał Stasiński, tłumaczył, że boisko było konsultowane z klubem z Modrzycy i inwestycja jest rozłożona na dwa lata.  

Ostatecznie 15 radnych poparło budżet.         

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz