Bożena Osińska, dyrektorka szpitala, wkrótce zakończy karierę i przejdzie na emeryturę. Szpital zostawi w dobrej kondycji finansowej. Jednak wyzwań dla następcy lub następczyni nie zabraknie.
Na wspólnym posiedzeniu komisji rady powiatu, w poniedziałek (24.06), Bożena Osińska, dyrektorka szpitala, pochwaliła się kondycją finansową lecznicy. – Jest [paywall] bardzo dobra – podkreśliła, prezentując radnym sprawozdanie. – Rok 2023 zamknęliśmy znakomicie – zaznaczyła, na myśli mając kwotę 16 mln i 647 tys. zł brutto na plusie. – Ciężko będzie powtórzyć taki rok – nie ukrywała. – No chyba, że będą jakieś spektakularne reformy w służbie zdrowia, korzystne dla takich szpitali, jak nasz – zaznaczyła. Przychód szpitala w 2023 roku wyniósł 325 mln zł, a wydatki – 308 mln zł.
Szpital nowosolski jest trzecim pod względem wielkości szpitalem w Lubuskiem. Choć ma status powiatowego, to obsługuje całe województwo. Przyjmuje też pacjentów z województw ościennych. – W 2023 roku wykonaliśmy 21,5 tysiąca hospitalizacji, w tym prawie 11 tysięcy w oddziałach zabiegowych – wyliczała Osińska. – Wykonaliśmy 5 tysięcy 930 dużych zabiegów. Udzieliliśmy blisko 85 tysięcy porad ambulatoryjnych.
Przez szpitalne korytarze, sale i parkingi w 2023 roku „przewinęło się” łącznie blisko 300 tysięcy osób. – To wpływa na szybkie zużycie infrastruktury – zaznaczyła dyrektorka. Zauważyła, że nie wszyscy szanują szpitalne sprzęty. Wspomniała o połamanych drzwiach, o obtłuczonych umywalkach. Sprzęty trzeba wymieniać na bieżąco. To kosztuje.
Ceny astronomiczne
Przywołane przez dyrektorkę hospitalizacje w oddziałach zabiegowych stanowiły ponad 50 procent wszystkich wykonanych. Dla porównania, w roku 2022 wskaźnik ten wyniósł około 45 procent. To pokazuje, jak potrzebna była budowa nowego bloku operacyjnego. W szpitalu przebudowano też kotłownię. I właśnie za te dwie potężne inwestycje szpital spłaca wielomilionowy kredyt. Starostwo, jako organ prowadzący, nie kwapiło się do solidnego wsparcia szpitala przy tych inwestycjach (pisaliśmy o tym wielokrotnie). Województwo, owszem, przeznaczyło na te inwestycje miliony złotych, ale nie były to kwoty wystarczające i w wysokościach, na jakie liczyły władze szpitala. W efekcie, biorąc kredyt, szpital musiał obciążyć swój majątek hipoteką.
Obciążeniem jest też inflacja rosnąca w minionych latach, która odbija się teraz między innymi na cenie energii. W 2023 roku szpital zapłacił za energię elektryczną 4,3 mln zł. W 2022 roku było to 2,4 mln zł. Spadły natomiast koszty ogrzewania, między innymi dzięki modernizacji kotłowni. Łącznie koszty energii pochłonęły w 2023 roku 7 mln zł (w 2022 – 5,5 mln).
Potrzebna karetka
W 2023 roku szpital udzielił 17,8 tysięcy porad w ramach nocnej i świątecznej pomocy. To wzrost w porównaniu do lat ubiegłych o niemal 100 procent. – Staliśmy się alternatywą dla medycyny rodzinnej, co dla szpitala nie jest dobre – zaznaczyła Osińska, podkreślając, że pacjenci często przychodzą po taką pomoc z problemami, z którymi powinni udać się na przykład do lekarza rodzinnego.
Wzrosła też liczba interwencji w ratownictwie medycznym, z 6 960 w 2022 roku do 10 560 w roku 2023. – Staliśmy się medycyną rodzinną na kółkach – zaalarmowała Osińska. – Niekiedy na miejscu okazuje się, że wyjechaliśmy do nadciśnienia lub bólu brzucha.
To jest dla szpitala problem tym większy, że powiat nowosolski obsługują tylko trzy karetki. W poniedziałek, w trakcie posiedzenia, wybrzmiał apel o potrzebę dokupienia karetki, a nawet zmiany rejonizacji. Tu jednak potrzebne są rozmowy z wojewodą. Czy władze powiatu podejmą takie rozmowy?
Kolejne wydatki
Wspomniane ponad 16,5 mln zł na plusie, z którymi szpital zakończył 2023 rok, to pieniądze wirtualne. Pochłoną je nie tylko wymienione wyżej wydatki, ale też zaplanowane inwestycje. Szpital musi inwestować w nowy sprzęt, bo stary się zużywa. Jest też potrzeba kupowania sprzętu coraz bardziej nowoczesnego, bo szpital się rozwija, między innymi w kierunku leczenia onkologicznego.
Wymiany wymaga na przykład rezonans. Zakup tylko tego sprzętu, to koszt opiewający na kwotę 14 mln zł.
Szpital musi inwestować w cyberbezpieczeństwo. To wymogi ustawowe. – Przed nami budowa serwerowni – zapowiedziała Osińska. To koszt około 10 mln zł. Podobne kwoty wyliczać można długo. Dość wspomnieć o potrzebie budowy lądowiska dla helikopterów.
Brakuje specjalistów
Osińska dyrektorką szpitala jest od końca lat 90. Wkrótce zakończy kolejną kadencję na tym stanowisku. Zapowiedziała, że to jej ostatnia kadencja, że przechodzi na emeryturę. Obecnie starostwo szykuje się do przeprowadzenia konkursu.
Wyzwań nie zabraknie. Te wiążą się nie tylko z planowanymi inwestycjami i dalszą modernizacją sprzętu, ale też z kadrą. Szpital nowosolski, podobniej jak większość szpitali w Polsce, boryka się z problemami kadrowymi. Brakuje specjalistów. – Pisałam do ministerstwa, żeby zmienić system i stworzyć jakieś warunki do zatrzymywania specjalistów – poinformowała Osińska. Problem tyczy się choćby radiologów. Zawodu uczą się na przykład w nowosolskim szpitalu, a później pracują w systemie teleradiologicznym, czyli z domu, wykonując zdalne usługi dla lecznic z całego świata. – A my potrzebujemy radiologów dyżurujących, potrzebujemy konsultacji na miejscu – podkreśliła Osińska.
64
Poprzedni artykuł