W niedzielę, około godziny 16:00, 23-letni nowosolanin w BMW wjechał prosto w środek ronda Gedii, w sąsiedztwie Urzędu Skarbowego w Nowej Soli. Widok był zatrważający. Samochód dwoma kołami stał w krzakach na górze ronda, a tylne koła wisiały na zewnątrz. Kierujący wysiadł z auta i zeskoczył na jezdnię. – To była chwila. Musiałem tak zrobić – tłumaczy kierowca.
Więcej przeczytasz w Tygodniku Regionalna (nr 942 z dnia 2026.10.30)