Strona główna » Ogień zabrał im wszystko, ale nie odebrał nadziei

Ogień zabrał im wszystko, ale nie odebrał nadziei

przez red.

Jeden wieczór, jedna chwila nieuwagi i jedna świeca zapachowa, która miała umilić rodzinny czas. W niedzielę, 3 maja, o świcie, życie Piotra Wąsowicza i jego dwójki dzieci legło w gruzach. Dziś zamiast zapachu domu, w powietrzu unosi się dusząca spalenizna. Ale tam, gdzie kończy się ogień, zaczyna się ludzka solidarność.

Więcej przeczytasz w Gazecie Regionalnej (nr 1307 z dnia 2026.05.8)

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz