Strona główna » Odrobili z nawiązką, czyli jak chcesz zagrać, to sobie odśnież!

Odrobili z nawiązką, czyli jak chcesz zagrać, to sobie odśnież!

przez Adam Sommerfeld

Śnieg zaczął padać w nocy, ale o 9 rano przestał, dlatego obie drużyny nie miały powodu, żeby sparing odwoływać. Niestety musiały odśnieżyć sobie boisko, bo opiekujący się Okrąglakiem żarski MOSRiW „zapomniał” to zrobić.
Mecz kontrolny w fazie przygotowań do rundy wiosennej obaj trenerzy zaplanowali o wiele wcześniej. Zarezerwowali boisko oraz termin i z ufnością czekali na sprawdzenie swoich umiejętności. Jednak w sobotę(11.01) od rana zaczęły się gorączkowe telefony, ponieważ okazało się, że boisko na którym obie drużyny miały zagrać jest nieprzygotowane. Na sztucznej trawie zalegała 20 cm warstwa śniegu i nie było widać żadnych pracowników żarskiego MOSRIW-u, którzy odśnieżaliby obiekt. Co robić? 
Unia Kunice i WKS w czasie odśnieżania boiska. Jak widać śnieg już nie pada.

Dlatego Janina Wilga, szefowa WKS Łaz zadzwoniła do dyrektora MOSRiW Żary Andrzeja Markulaka z prozaicznym pytaniem, czy ktoś przygotuje boisko do gry. Odpowiedź była jednoznaczna,: Nie, bo nie ma czym. Nasuwa się, więc pytanie: Jak to jest, że firma od lat zajmująca się „opieką” nad żarskimi obiektami sportowymi, nie posiada sprzętu do odśnieżania boisk ze sztuczną nawierzchnią? Taka sytuacja, jak ta powtarza się co roku i co roku piłkarze, żeby zagrać mecz muszą sobie boisko odśnieżać.
W Żaganiu, Szprotawie i Lubsku boiska ze sztuczną nawierzchnią oraz Orliki zawsze są przygotowane. Odśnieżone, granulat równomiernie rozsypany, trawa wyczesana.
Tak na żagańskiej Arenie przygotowuje się boisko do treningów i sparingów.

-Nie wiem o co chodzi, ale gdzie nie pojedziemy na sparing na sztuczną murawę, to boisko jest zawsze przygotowane, tutaj prawdopodobnie MOSRiW nie ma takiego sprzętu, żeby przygotować boisko, nie mam pojęcia dlaczego tak jest-komentuje Jarek Gad trener Unii Kunice.
Taka sytuacja powtarza się co roku. Albo MOSRiW wcale nie odśnieża i robią to zawodnicy albo jak już to zrobi to zwały śniegu razem z usuniętym granulatem leżą do marca.

-Zimą pada śnieg, co jest rzeczą normalną. Nienormalny jest raczej jego brak. W roku ubiegłym też graliśmy na nieodśnieżonym obiekcie, mimo iż termin był zarezerwowany wcześniej. Myślę, że opłata 275,00 PLN za godzinę powinna do czegoś zobowiązywać zarządcę obiektu. W Żaganiu taki obiekt (i to pełnowymiarowy) można wynająć za 190,00 PLN za godzinę. Myślę, że w cenniku powinno być zastrzeżenie, że nieprzygotowany do gry obiekt powinien być udostępniony nieodpłatnie-wtóruje  Janina Wilga, prezeska WKS Łaz.
Janina Wilga próbowała jeszcze wyprosić u A. Markulaka odśnieżenie chociaż linii, żeby było widać kontury boiska, na co dyrektor zapytał: jakie linie?
Wtedy prezeska WKS się poddała i razem z trenerem Pawłem Karbowskim stwierdzili, że sami odśnieżą nawierzchnię. Jak uradzili tak zrobili, ale po wejściu na Okraglak okazało się, że ktoś jednak odśnieżył linie, a był to prawdopodobnie pracownik MOSRIWU, którego dyrektor wysłał po telefonicznej interwencji obu klubów oraz burmistrz Edyty Gajdy. Niestety to było za mało, ponieważ zalegająca na sztucznej trawie warstwa zmrożonego śniegu skutecznie uniemożliwiała bezpieczną grę. Dlatego piłkarze WKS chwycili za przywiezione ze sobą łopaty i zaczęli usuwać śnieg z boiska. Do pracy włączyła się Unia Kunice, która w pocie czoła pracowała prawie półtorej godziny razem z kolegami z Łazu.

-Tak naprawdę do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy czy da nam się rozegrać sparing, ale po rozmowie z WKS Łaz i szybkiej mobilizacji jednej i drugiej drużyny, złapaliśmy za łopaty i w ramach rozgrzewki udało nam się przygotować boisko do gry. Z lekkim poślizgiem, bo zajęło nam to ponad godzinę udało się już w przyzwoitych warunkach rozegrać pierwszy sparing w tym roku -stwierdził Konrad Pluta, pomocnik Unii Kunice.
Jarosław Gad był zdegustowany całą sytuacją.
-Pierwszy sparing, po dłuższej przerwie, miał być lekki i przyjemny, rzeczywistość okazała się inna. Było ciężko, zimno i nic z przyjemnością nie miało wspólnego, i to nie za sprawa dobrze przygotowanego przeciwnika, ale za sprawą aury i boiska, które przed meczem nie nadawało się do gry, O meczu można powiedzieć że się odbył, pobiegali, poprzewracali się i poszli do domu,
Wynajęcie boiska Okraglak to koszt 275 zł za godzinę. Żarskie kluby nie płacą, ale okoliczne już tak. Dlatego Janina Wilga stwierdziła, że jej drużyna odrobiła opłatę.
-Zawodnicy odśnieżyli płytę sami, więc chyba odrobili opłatę z nawiązką- podsumowała całą akcję.
Niestety do zamknięcia gazety nikt z Urzędu Miasta nie odpowiedział na nasze pytania dotyczące zaistniałej sytuacji.
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz