Radnym powiatu żagańskiego strach zajrzał w oczy. Czy będą musieli zwrócić diety, które pobierali przez ostatnie trzy lata?
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za nieważne trzy uchwały dotyczące ustalenia wysokości oraz zasad otrzymywania diet przez radnych powiatu żagańskiego. Stało się to po tym, jak zaskarżyła je Prokuratora Rejonowa w Poznaniu. To efekt działań Najwyższej Izby Kontroli. Oznacza to, że radni muszą zwrócić diety za ostatnie trzy lata, bo pobrali je bezprawnie. To średnio około 100 tys. zł na głowę!
Aby temu zapobiec, zarząd powiatu zwołał w środę, 11 grudnia, nadzwyczajną sesję. Wszystko po to, by radni udzielili pełnomocnictwa radcom prawnym starostwa do sporządzenia skarg kasacyjnych i reprezentowania ich przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w Warszawie. Jak zaznaczyła na sesji radca prawny, Aleksandra Górowska, kasacja to jedyne wyjście, aby uniknąć zwracania diet.
– Jakiś czas temu prokuratura w Poznaniu rozpoczęła analizę uchwał Rady Powiatu. Po skardze prokuratura, Wojewódzki Sąd Administracyjny je unieważnił, bo nie zostały opublikowane w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubuskiego – tłumaczyła radczyni, dodając, że wtedy takiej publikacji nie wymagał organ nadzoru, czyli wojewoda.
Przepisy się zmieniły i teraz, jak się okazuje, uchwały są nieważne.
– Przysługuje nam kasacja od wyroku WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Oczekiwanie na wyrok trwa od 1,5 roku do 2 lat – dodała radczyni.
Radny Krzysztof Bugajny pytał, jakie konsekwencje grożą radnym, jeśli kasacja zostanie oddalona.
– Organ nadzoru, czyli wojewoda, nie odniósł się do wyroku WSA. Nie wiemy, jak orzeknie NSA – odparł radca.
Sekretarz powiatu, Elżbieta Bielecka, wyjaśniła, że w przypadku oddalenia kasacji, radni będą musieli zwrócić diety za okres do trzech lat wstecz.
– To średnio około 100 tys. zł na jednego radnego – wyliczyła. – To są poważne pieniądze. A przecież radni na nie pracowali. To zapewne skończy się w sądach. Nikt nie zamierza zwracać tych pieniędzy.
13
Poprzedni artykuł