To miał być kolejny rutynowy, choć nielegalny kurs, a skończył się w kajdankach i z gigantyczną karą. Służby po raz trzeci uderzyły w szarą strefę nielegalnych przewozów osób w Żarach i Żaganiu. Efekt? Zatrzymane auta, agresywny kierowca i lista grzechów długa jak paragon, którego… zresztą nie wydał.