Żarski szalet miejski jest coraz droższy. W tym roku Zakład Gospodarki Mieszkaniowej za administrowanie kibelkiem dostanie 52 tys. 800 zł, czyli 4 tys. 400 zł miesięcznie.
Miejski szalet w Żarach to dobry interes. Korzystanie z tego luksusu z roku na rok kosztuje mieszkańców coraz więcej. W tym roku zapłacimy 9 tys. zł więcej niż jeszcze 2 lata temu. Cena zatwierdzona przez burmistrza na ten rok to 4 tys. 400 zł miesięcznie. W ubiegłym roku było to 4 tys. 200 zł.
Toaleta przy ulicy Mieszka I jest bezpłatna dla korzystających z niej od 2015 roku, kiedy to ZGM zaczął się zajmować tym interesem. W dni robocze można z szaletu korzystać od godz. 8.00 do 16.00, a w soboty – od godz. 8.00 do 13.00. Żeby toaleta była bezpłatna, miasto musi ją dofinansowywać. Jest to już kwota wyższa niż np. dofinansowanie do wypoczynku dzieci w czasie ferii (w tym roku na ferie urzędnicy przeznaczyli 40 tys. zł).
Awaria za awarią
Tymczasem, drugi z żarskich publicznych kibelków, ten w miejskim parku, ulokowany od strony ul. Skarbowej, który po oczach bije nowoczesnością i który powstał przy okazji rewitalizacji parku przy al. Jana Pawła II, zrealizowanej za 7 mln zł, jest zamknięty na cztery spusty. Z powodu kolejnej awarii. Dotychczasowe naprawy tego luksusowego przybytku pochłonęły już ponad 5 tys. zł.
27
Poprzedni artykuł