Dla Jacka S.(46 l.) z Żar wizyta na poczcie zakończyła się prokuratorskim oskarżeniem.
Śledczy Jackowi S. (46 l.) zarzucają oszustwo. Mężczyzna prowadzi działalność gospodarczą i przyszedł do okienka, by opłacić składki ZUS. Na blacie przed urzędniczką położył 2 tys 27 zł. Kobieta od niedawna pracowała na poczcie i zamiast zacząć od wzięcia pieniędzy, najpierw wystawiła pokwitowanie, podpisała. Kwitek położyła obok pieniędzy. Ale przyjęcie kwoty powyżej 2 tys. zł wymaga zatwierdzenia przez kierownika, więc kobieta poszła poprosić przełożoną. A Jacek S. zabrał pokwitowanie i swoją gotówkę.
Gdy ZUS zaczął się upominać o brak wpłaty, 46-latek jak gdyby nigdy nic przyszedł na pocztę z …reklamacją. Bo jak twierdził on pieniądze wpłacił, gdyż ma kwit.
Tyle tylko, że gdy kasjerka nie zastała petenta, anulowała wpłatę. Został też zabezpieczony monitoring. Mężczyzna tłumaczył, że odszedł z pokwitowaniem, a pieniądze…wziął przez roztargnienie.
Teraz jego rozkojarzenie oceni sąd. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat.
14
Poprzedni artykuł