Strona główna » Dopłacamy i będziemy dopłacać

Dopłacamy i będziemy dopłacać

przez PS

Basen, hala, statek wycieczkowy. Do wszystkich tych atrakcji trzeba dopłacać. Gdyby miały się utrzymać same, drastycznie trzeba by podnieć ceny biletów.

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Nowej Soli zdał Radzie Miasta raport ze swojej działalności. Zawarł w nim informacje dotyczące frekwencji na krytej pływalni Solan. Wynika z niego, że w 2024 roku odwiedziło ją łącznie 88.876 osób. W tej liczbie mieszczą się 27.664 osoby, które skorzystały z ulg. To m.in. seniorzy, weterani, rodziny wielodzietne. W tych statystykach ujęto też 10.583 osoby, które weszły na basen bezpłatnie. To dzieci, które korzystają z pływalni w ramach lekcji wuefu, na których uczą się pływać. Dochody, jakie przyniosła pływalnia w ub. roku, to 1 mln 563 tys. zł. Tegoroczne statystyki (podawane do września) pokazują, że od początku roku popływać poszło 69.375 osób, z czego 18.243 na ulgę, a 7.607 to dzieci w ramach wuefu. Dochód jak na razie wyniósł 1 mln 207 tys. zł. 

Grzegorz Rogula, dyrektor MOSiR w Nowej Soli, szacuje, że do końca roku będzie ok. 90 tys. osób, które skorzystają z basenu i dochód prawdopodobnie też zamknie się w kwocie 1,5 mln zł. 

6 mln zł na halę i pływalnię 

Koszty utrzymania pływalni szacowane są na 4,5 mln zł. To głównie media i płace, ale też naprawy i konserwacja urządzeń. Piszemy o szacunkach, bo pływalnia i hala mają wspólny budżet. G. Rogula wylicza jednak, że utrzymanie hali to ok. 1,5 mln zł rocznie. Tam dochody są o wiele niższe, ale od początku było takie założenie, żeby lokalne kluby mogły korzystać z hali po preferencyjnych cenach. Jak wynika z cennika, wynajem komercyjny sali na jedną godzinę to 200 zł, a 100 zł – jeśli ktoś zadowoli się tylko 1/3 powierzchni. Dla podstawówek ta cena to 30 zł za całą halę i 10 zł za 1/3 sali. Dla miejskich klubów – 40 zł i 20 zł, a dla miejskich stowarzyszeń – 60 i 20 zł. W przypadku wynajęcia hali na wydarzenie artystyczne czy zorganizowanie targów, ten koszt to 500 zł za godzinę, 250 zł – jeśli są to rozgrywki ligowe albo jakiś turniej.  

 Aby zminimalizować koszty utrzymania, MOSiR ogłosił przetarg na dzierżawę pomieszczeń pod siłownię lub klub fitness. Wygrała go warszawska firma RMG GYM, która wyposażyła obiekt w sprzęt i obsługę. Mimo wszystko dyrektor szacuje, że dochody hali to ok. 200 tys. zł w skali roku. 

Odra spłatała figla 

W tym roku obciążeniem finansowym będzie też „Laguna”, chociaż w przypadku statku to nie idzie w miliony. MOSiR wylicza, że ub. roku były aż 168 dni żeglownych, w trakcie których wycieczkowiec przewiózł 10.535 pasażerów, w tym 4.864 z portu w Nowej Soli. Kiedy we wrześniu pytaliśmy o dochody z ub. roku, podano nam, że statek zarobił blisko 440 tys. zł. 

Niestety, w tym sezonie już w kwietniu poziom Odry był tak niski, że „Lagunę” szybko przeniesiono do Głogowa. W 2025 r. przewieziono łącznie 4.838 osób, z czego 1.306 z portu w Nowej Soli, 3.384 – z portu w Głogowie i 140 – z Cigacic. Wyliczono, że było aż 77 dni, które całkowicie nie nadawały się do żeglowania. Na własne oczy mogliśmy zobaczyć, jak woda w porcie w Nowej Soli sięgała do kolan.  

Statek mało pływał, więc wykonano na nim kilka prac pokładowych. M.in. przeprowadzono porządki pod pokładem, zeszlifowano, pomalowano i wypełniono burty, zejściówkę, polery oraz część sterówki. Wymieniono olej w silnikach i agregacie, paski i zespoły napędowe. 

Roczny koszt utrzymania „Laguny” to ok. 500 tys. zł. Kiedy statek pływa, zarabia i jego utrzymanie się niemal bilansuje. Gorzej, gdy Odra płata figla. Dyrektor Rogula zdradza jednak, że w przypadku „Laguny” jest porozumienie z innymi samorządami, które też korzystają z wycieczkowca i one pomagają w jego utrzymaniu.  

Dopłacać czy nie dopłacać? 

Miasto musi więc dopłacać do utrzymania tych atrakcji. Gdyby władze zdecydowałby, że hala i pływalnia mają się bilansować z dochodów, to wtedy drastycznie trzeba by podnieść ceny. 

– Wejściówka na basen musiałby kosztować w granicach 45 zł. Prawdopodobnie nikt by wtedy nie korzystał z tej atrakcji i całkowicie zatraciłoby sens posiadanie basenu w mieście – tłumaczy G. Rogula. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz