Strona główna » Czy miasta będą zazdrościć Strausowi?

Czy miasta będą zazdrościć Strausowi?

przez imperia

– Wójt za publiczne pieniądze wyremontował drogę do swoich pól i pól swojej rodziny – alarmują nas we wtorek mieszkańcy Siedliska. – Przyjedźcie i zobaczcie – proszą. Jedziemy!
Zenon Libner zaprasza do swojego samochodu. Jest emerytem i patrzy miejscowej władze na ręce. Libnerowi towarzyszy Danuta Wojciechowska, kolejna zaangażowana emerytka. Jedziemy powoli świeżo wyasfaltowaną drogą, która jeszcze niedawno była polna. Biegnie między lasem i hektarami pól. – Większość tych hektarów należy do wójta Strausa i jego rodziny – opowiada Libner. Sam jest daleką rodziną wójta i podkreśla, że bardzo się tego wstydzi.

– Wójt wyasfaltował tę drogę, żeby on i jego rodzina mieli [paywall] dogodny dojazd do swoich pól – denerwuje się Wojciechowska. – A to wszystko za nasze pieniądze – podkreśla, na myśli mając pieniądz podatników, czyli mieszkańców gminy Siedlisko.
Droga kończy się ścianą lasu. – Przejechaliśmy równo kilometr – informuje Libner i wskazuje na licznik. Długość świeżo wyasfaltowanej drogi biegnącej wzdłuż pól wójta i jego rodziny nie jest bez znaczenia. Kawałek dalej biegnie kolejna droga. Prowadzi do Zwierzyńca. I wójt wyremontował tylko kawałek tej trasy. Asfalt kończy się w szczerym polu. – Zamiast wylewać asfalt na drogę prowadzącą do swojego pola, wójcina mógł wylać na tę prowadzącą do Zwierzyńca – denerwuje się Libner. – Wtedy skorzystaliby mieszkańcy, a nie tylko wójt i jego rodzina – dodaje po chwili Wojciechowska. – Przecież to bezczelna prywata – podkreślają zgodnie.

Droga do pól najważniejsza?
Dlaczego wójt wyremontował za publiczne pieniądze drogę (kilka tygodni temu wylano tam świeży asfalt), która biegnie do pól wójta i jego rodziny? Czy to droga na terenie gminy, która najpilniej wymagała remontu? Czy nie ma w gminie Siedlisko dróg bardziej strategicznych, które trzeba remontować? – te pytania zadaliśmy Strausowi w środę. Czekamy na odpowiedź.
Ludzie od szarej mazi 
Milionami złotych, które gmina Siedlisko pozyskała z Polskiego Ładu na drogi, Straus chwali się od miesięcy. Opowiada w trakcie kolejnych sesji i posiedzeń komisji rady, że tych wszystkich remontów, które zrobi, zazdrościć będą nawet w miastach.
Kawałek wielomilionowego tortu trafił do kieszeni właścicieli firmy, którą wójt wynajął do wykonania niektórych remontów. Co ciekawe, są to ci sami ludzie, którzy kilka lat temu zwozili do Siedliska szarą maź, czyli odpady budowlane, niebezpieczne dla środowiska. Odpady zwozili w nocy, dlatego wójt podciągnął na działkę prąd, żeby oświetlić drogę ciężarówkom i usprawnić im przejazd. Koniec końców, między innymi po naszych publikacjach, sprawą zainteresował się WIOŚ. Wyniki kontroli były jednoznaczne – maź nigdy nie powinna była trafić na tę działkę. Zwożono ją nielegalnie, co istotne, za wiedzą wójta, który nie poniósł żadnych konsekwencji.

Ludzie, którzy zwozili do Sidliska nielegalnie szarą maź, a dziś odpowiadają za remonty gminnych dróg za miliony, którymi chwali się wójt, na gminnej działce za szkołą składują obecnie różnego rodzaju materiały budowlane, między innymi szlakę pomiedziową. Działka wygląda jak dzikie wysypisko. Bo leżą tam nie tylko świeżo zwiezione materiały budowlane, ale też resztki odpadów gromadzonych tam w poprzednich latach (na przykład gruz, stary asfalt), oczywiście za wiedzą wójta. Wysłaliśmy zawiadomienie do WIOŚ. Zapytaliśmy, czy to w porządku, że na działce gminnej od lat zalegają odpady, niektóre porośnięte już zielskiem. Czekamy na kontrolę.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz