Wędkarze alarmują, że w jeziorze Rudno jest bardzo mało wody. – Dlaczego nikt jej nie spiętrza? – pytają.
Chodzi o piękne jezioro w miejscowości Jesionka w gminie Kolsko. Jezioro jest przepływowe. W ub. roku latem przez niski stan wody i słabe natlenienie udusiło się w nim setki ryb. Wędkarze boją się powtórki. – Wody jeziorze jest bardzo mało. To odbije się na przyrodzie. Dlaczego Wody Polskie nie zamykają odpływu i nie piętrzą wody? – pytają.
Spytaliśmy o to rzecznika Wód Polskich w Poznaniu.
– Jezioro Rudno (Orchowe) to zbiornik który jest zasilany ciekami takimi jak rzeka Obrzyca wypływająca z Jeziora Sławskiego oraz Południowy Kanał Obry, natomiast odpływ stanowi rzeka Obrzyca, na której znajduje się budowla piętrząca, w postaci jazu w miejscowości Uście, zlokalizowanego około 5 km od jeziora – odpisał Jarosław Garbacz, rzecznik prasowy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. [paywall]
– Dopływy do Jeziora Rudzieńskiego nie są w żaden sposób długofalowo ograniczane przez Wody Polskie, a piętrzenie wynika z obowiązujących pozwoleń wodnoprawnych. W tym roku, od 26 marca, na jazie Uście utrzymywany jest maksymalny poziom piętrzenia, między innymi dzięki temu poziom wody w Jeziorze Rudzieńskim, w porównaniu z przesłanymi zdjęciami, 1 kwietnia był wyższy o co najmniej 25 cm, co zostało poświadczone przez naszych pracowników podczas wizji terenowej w tej samej lokalizacji – dodał rzecznik.
J. Garbacz zapewnia, że pracownicy Wód Polskich nadal będą dbali o możliwie najwyższy poziom piętrzenia wody w tym rejonie.
– Jednak nie mają oni bezpośredniego wpływu na aktualnie panujące trudne warunki hydrologiczno-meteorologiczne oraz bardzo niskie opady deszczu w tym regionie, skutkujące pojawiającym się zjawiskiem suszy – tłumaczy rzecznik.