Rozśpiewani Lubuszanie kontynuują swoje kariery. Jak telewizyjne show wpłynęło na ich życie?
19 sierpnia sześcioro śpiewaków spod skrzydeł Urszuli Dudziak wystąpiła w podwórku Galerii u Jadźki w Zielonej Górze. Po raz pierwszy grupa wystąpiła z zespołem, który akompaniował jej na żywo, czym artyści podbili serca licznej publiki.
Popularność grupy Urszuli Dudziak nie maleje.
– Co się zmieniło? Zmieniła się moja mentalność i sposób myślenia o muzyce i o jej roli w moim życiu – śmieje się Natalia Iwaniec z Zielonej Góry. Zaczęła wykonywać własne piosenki, nagrywać je, zgłosiła się do nowego muzycznego show TVP2 „The Voice of Poland”.
Karierę rozwija także Mariusz Wawrzyńczyk z Kożuchowa. – Nie występuję już w zespole Jaad, teraz śpiewam w formacji Dobre Piwo. Zaśpiewałem w duecie z Krzysztofem Jaryczewskim z Oddziału Zamkniętego. I jestem starszy o 100 dni – wymienia jednym tchem.
Nie wszyscy jednak rzucili się w wir pracy wokalnej. Karol Dziedzic mówi, że w jego życiu nic się nie zmieniło. – Miałem dużo pracy, musiałem wiele nadrobić na studiach – opowiada. Jego rodzinne Małomice są niewielkie, niemal wszyscy kojarzą się choćby z widzenia. Ludzie zaczepiają go na ulicy i czują się dumni, że ktoś z ich miasta zaprezentował się w telewizji i odniósł sukces. Jednak fakt, że w jego życiu nie zaszły drastyczne zmiany, wcale Karola nie zniechęca. – Jeżdżę o wiele częściej na festiwale muzyczne, dostaję wiele zaproszeń na różne koncerty. Skontaktował się ze mną człowiek, który zaproponował, że napisze mi piosenki. Jestem tym bardzo mile zaskoczony. Dla młodego artysty jest to pierwszy krok do nagrywania własnych płyt – opowiada. A na dowód tego, że nie odpoczywa, zaprasza wszystkich na Jarmark Michała w Żaganiu, na którym wystąpi w sobotę, 17 września.

