Mieszkaniec Szprotawy po hucznych dożynkach wojewódzkich wrócił do domu i po pijaku zabrał się za smażenie frytek.
Zgłoszenie o pożarze mieszkania na trzecim piętrze w bloku 52 przy ulicy Kościuszki w Szprotawie dyspozytor straży pożarnej przyjął w niedzielę (9.09.), o godz. 23.56. Na ratunek przyjechały cztery zastępy strażaków z Żagania i Szprotawy oraz trzy wozy ochotników z Lubiechowa, Małomic i Suchej Dolnej. – Gaszenie pożaru zajęło prawie cztery godziny – tłumaczy kpt. Paweł Grzymała, rzecznik prasowy PSP w Żaganiu. W sąsiednich mieszkań ewakuowano sześć osób.
Właściciel mieszkania nie ucierpiał. Okazało się, że zabalował na dożynkach, wrócił do domu, zgłodniał i postanowił zrobić sobie frytki. – Postawił na kuchenkę gazową garnek z olejem i frytkami, po czym zasnął – wyjaśnia podinspektor Sylwia Woroniec z żagańskiej komendy. Miał 2,8 promila alkoholu. Nie wiadomo jeszcze, jakie konsekwencje poniesie za spowodowanie pożaru.
Szprotawski Zarząd Nieruchomościami „Chrobry” wstępnie oszacował straty na 70-80 tys. zł. Nie ucierpiały sąsiednie mieszkania. Tylko jedno z nich ma przesiąknięty wodą sufit. Dopiero w poniedziałek (10.09.) po południu mieszkańcy mieli ponownie prąd i wodę.
21
Poprzedni artykuł