Strona główna » Zatrzeszczało w koalicji

Zatrzeszczało w koalicji

przez PS

Niewiele brakowało, a rozpadłaby się koalicja rządząca Nową Solą. „Bombę” na sesję przyniósł Wojciech Olszewski, ale jej nie zdetonował.

Scenariusz nowosolskiej sesji budżetowej był dość przewidywalny. Było wiadomo, że budżet, mimo wielkiego deficytu (33 mln zł), zostanie przegłosowany. W ciemno można było typować, że radni Jacka Milewskiego zagłosują przeciwko, idąc w narrację, że prezydent Beata Kulczycka bierze kredyt i zadłuża miasto. Zaskoczeniem było natomiast wystąpienie Wojciecha Olszewskiego, który przemawiał w imieniu Koalicji dla Nowej Soli. To czteroosobowy klub, który od początku kadencji trzyma tzw. sztamę z ekipą prezydent B. Kulczyckiej. 

Możemy, nie musimy 

W. Olszewski dość nieoczekiwanie zaczął punktować B. Kulczycką. Ujawnił, że radni otrzymali budżet dopiero 17 listopada, czyli już po tym, jak przekazano go do opiniowania Regionalnej Izbie Obrachunkowej.

– Do tego czasu nie odbyło się żadne spotkania prezydent z Radą Miasta, które pozwoliłoby wspólnie przeanalizować wyzwania i zagrożenia, przedyskutować kierunki działania i podjąć wspólne decyzje odnośnie budżetu. Budzi to obawy, czy radni są traktowani przez prezydent po partnersku – powiedział W. Olszewski.  

Jego zdaniem zabrakło m.in. dyskusji na temat problemów związanych z odpadami komunalnymi czy też tych dotyczących depopulacji i starzejącego się społeczeństwa. 

– Drobiazgiem, choć znaczącym w ocenie współpracy, wydaje się być nieuwzględnienie w budżecie żadnej propozycji zgłoszonej przez klub Koalicji dla Nowej Soli – dodał W. Olszewski. 

Powiedział, że jego klub widzi w budżecie dobre rozwiązania, ale też złe. 

– Z przykrością stwierdzamy, że wpływ radnych na kierunki rozwoju miasta został radykalnie ograniczony. Dlaczego? Nie wiemy – stwierdził i dodał, że budżet to autorskie dzieło B. Kulczyckiej, co zwalnia radnych z odpowiedzialności za przyszłe wybory prezydent. – Deklarujemy dalszą gotowość do współpracy, ale konstruktywnej i partnerskiej, opartej na prostej zasadzie… Możemy, nie musimy – powiedział. 

Gdzie tu logika? 

B. Kulczycka odpowiedziała, że przyjmuje krytykę, ale szybko odbiła też piłeczkę. 

– Co mają opłaty za śmieci do budżetu miasta? Gdzie tu logika? – pytała i tłumaczyła, że w budżecie nie ma ma mowy o dopłatach do śmieci. – Opłaty to jest związek Eko-Przyszłość, rada przekazała te kompetencję Związkowi i za to będzie odpowiedzialna Eko-Przyszłość – powiedziała. I przypomniała radnym, że nie mają wpływu na opłatę za śmieci. 

W. Olszewski przypomniał, że były w tym roku rozmowy, czy Nowa Sól powinna opuścić Związek. Stwierdził, że być może w przyszłości trzeba będzie zainwestować (np. w spalarnię), żeby lepiej zorganizować gospodarkę śmieciową. 

Łukasz Hendel, radny FNW, przyznał, że też miał dużo pomysłów do budżetu, ale się w nim nie znalazły. 

– Są osoby, które lepiej się znają ode mnie na finansach i moje wielkie wyobrażenia o zmianach rozbiły się o realia. Myślę, że koledzy koalicjanci dobrze wiedzą, co znaczy realność budżetowa – powiedział. Przypomniał, że dyskusje odbyły się na komisjach budżetowych. 

– Cały czas mówimy, że to jest trudny budżet, że trzeba wybierać. Pytanie, kto wybiera. Dzisiaj stało się jasne, że wybiera pani prezydent i bierze całkowitą odpowiedzialność za to, co się wydarzy – tłumaczył W. Olszewski i przypomniał, że na początku kadencji oba kluby umawiały się na coś innego. – My się czujemy tak, że nikt nie chce z nami rozmawiać na poważne tematy – dodał. 

PiS: My pomożemy 

Dyskusji przysłuchiwali się radni PiS. Tuż przed głosowaniem głos zabrał Paweł Bielecki.

 – Nie mieliśmy zastrzeżeń do budżetu do momentu wypowiedzi pani koalicjanta. To była czysta i szczera krytyka z ich strony. My pomożemy, jeżeli trzeba, ale najpierw musicie dojść ze sobą do porozumienia – powiedział. 

Nie wiadomo, czy była to zapowiedź tego, że radni PiS są gotowi zająć miejsce Koalicji dla Nowej Soli u boku prezydent B. Kulczyckiej. Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby komitet Wadima Tyszkiewicza, który jest na wojnie z PiS-em, wszedł z tą formacją w koalicję w Nowej Soli. Ostatecznie radni PiS wstrzymali się przy budżecie od głosu, a radni Jacka Milewskiego byli przeciwko. 15 radnych poparło budżet. Gdyby w tym gronie zabrakło głosów „za” ze strony Koalicji dla Nowej Soli, to nie wiadomo, czy sojusz z prezydentką przetrwałby tę próbę. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz