Rozmowa z Bartoszem Smyczyńskim, magistrem farmacji i współtwórcą Stowarzyszenia Aptekarzy Żarskich na temat tego, co truje żarskie powietrze.
Regionalna: Dlaczego zainteresował się pan problemem zanieczyszczenia żarskiego powietrza?
Bartosz Smyczyński: Problem jest arcyważny. Jest wręcz najważniejszy, bo wszyscy oddychamy, nawet 15 razy na minutę. Mamy z powietrzem bez przerwy kontakt, a nasze organizmy nie są przystosowane do filtrowania takich toksyn jak benzo(a)piren, czy formaldehyd. Natura nas wyposażyła w mechanizmy obrony przed zwykłym kurzem, a nie przed czymś takim.
Jak zanieczyszczenia wpływają na nasze życie?
Skracają nam życie. Najnowsze badania są bezlitosne. Odkryto, że cząsteczki pyłu wchłaniają się bezpośrednio przez płuca i docierają do mózgu i do naszych tkanek. To nie jest tak, jak ze skórą gdy się pobrudzimy i ją umyjemy i brud znika. Tutaj wydychamy powietrze, a zanieczyszczenia zostają. Im cząsteczka mniejsza tym głębiej dociera. Pył o małej średnicy tak zwany PM 2,5 przenika bezpośrednio do krwi i z krwią krąży.
A jakie choroby powoduje?
To cała galeria chorób począwszy od nowotworów, a na miażdżycy skończywszy nawet u osób, które starają się prowadzić zdrowy tryb życia. Dodatkowo jest wielka ilość alergii, zwłaszcza u małych dzieci, u których układ odpornościowy nie jest jeszcze rozwinięty, później astma, skurcze oskrzeli czy rozedma płuc. Chorób jest dużo, choćby częste infekcje, kaszle, zapalenia krtani czy zapalenia płuc. To są choroby, które w rejonach zanieczyszczonych takich jak Żary występują częściej. Wystarczy zobaczyć jakie są kolejki do alergologów czy pulmonologów na naszym terenie.
A jak zanieczyszczenia wpływają na osoby aktywne?
Sam jestem pasjonatem kolarstwa. Potrafię przejechać nawet 200 km i odczuwam na własnej skórze, że zanieczyszczenia szkodzą. Często taki trening kończy się zapaleniem spojówek lub infekcjami. Zanieczyszczenia powietrza to wielki problem dla osób, które lubią aktywnie spędzać czas na powietrzu. W czasie aktywności wentylacja płuc jest większa, z jednej strony dbamy o kondycję, a z drugiej wdychamy więcej zanieczyszczeń.
Czy można temu przeciwdziałać?
Powietrze jest takim czynnikiem, na który mamy niewielki wpływ, ale warto wiedzieć kiedy zanieczyszczenie powietrza wzrasta, a kiedy maleje. Wydawałoby się, że słoneczna, bezwietrzna pogoda jest idealna na spacery, czy uprawianie sportu. Nic bardziej mylnego, bo wtedy w powietrzu gromadzi się najwięcej zanieczyszczeń. Najlepszą porą na aktywność jest czas po deszczu, bo wtedy pyłu wiszącego w powietrzu jest najmniej.
W środę (7.12.) w żarskim Ratuszu poprowadzi pan wykład o wpływie zanieczyszczonego żarskiego powietrza na nasze zdrowie.
Mamy w Żarach różne kominy, z których lecą różne zanieczyszczenia. Wypłynął pomysł, żeby przybliżyć ten temat mieszkańcom przy okazji rozpoczęcia akcji wymiany pieców w Żarach.
Miasto planuje wymianę w przyszłym roku 20 pieców. To kropla w morzu potrzeb.
Sama inicjatywa ma sens. Prawdziwe efekty będę jednak dopiero jak wymienimy 3/4 pieców w mieście na wydajniejsze. W Wielkiej Brytanii były takie akcje i po ich zakończeniu okazało się, że długość życia mieszkańców wzrosła. Tak może być w Żarach i każda zachęta ekonomiczna promująca wymianę pieców płynąca do mieszkańców jest jak najbardziej oczekiwana.
76
Poprzedni artykuł