Strona główna » Za śmieci zapłacimy jak za zboże

Za śmieci zapłacimy jak za zboże

przez imperia

Zapłacimy więcej za odbiór śmieci. Stawka wzrośnie z 32 aż do 38 zł. Żeby było „sprawiedliwie”, wzrośnie też… wynagrodzenie przewodniczącego Związku Międzygminnego Eko-Przyszłość.
Konsorcjum, które od lat zabiera śmieci od mieszkańców, tworzą trzy firmy: prywatna spółka Pre-Zero oraz dwie spółki komunalne, jedna z Kożuchowa, druga ze Wschowy. Konsorcjum jest monopolistą na rynku i odkąd istnieje Związek Międzygminny Eko-Przyszłość (zrzeszający wszystkie gminy z powiatów nowosolskiego i wschowskiego oraz gminę Głowów), jako jedyny staruje w przetargu. Nic więc dziwnego, że cyklicznie wygrywa.

Już po podpisaniu umowy między konsorcjum a związkiem (1.03.), było wiadomo, że dotychczasowa stawka 32 zł nie ma szans się utrzymać. Mimo to o sprawie było cicho, żeby nie drażnić wyborców. Dlatego, mimo że od 1 marca Eko-Przyszłość musiała płacić więcej, stawki wciąż były na niezmienionym poziomie. Dopiero we wtorek (16.07), burmistrzowie, wójtowie i prezydent spotkali się na zgromadzeniu wspólników, aby przegłosować wyższe stawki. Z 14 gmin, które należą do Eko-Przyszłości, na zebraniu nie pojawili się tylko Paweł Kozłowski, burmistrz Nowego Miasteczka oraz Konrad Antkowiak, burmistrz Wschowy. Pozostała 12 zagłosowała za podwyżką.
(Poniżej protokół z głosowania)

Od 1 października mieszkańcy powiatu nowosolskiego i wschowskiego, a także gminy Głogów, która dołączyła do związku, będą płacić 38 zł od osoby za wywóz śmieci. W przypadku czteroosobowej rodziny będzie to 152 zł miesięcznie.
Umowa z konsorcjum jest zawarta na 21 miesięcy, do grudnia 2025 roku. W spółkach nie ukrywają, że ciężko byłoby utrzymać ceny na obecnym poziomie przy wzroście paliw, energii czy kosztów pracowniczych. Podobno nawet worki na śmieci podrożały.

Nie chcieli drażnić wyborców? 
O podwyżce próbowaliśmy porozmawiać z Grzegorzem Wiaterem, szefem Eko-Przyszłości, ale był na urlopie. Niejasne jest, dlaczego od 1 marca nie podnoszono stawek. Od włodarzy, którzy byli na spotkaniu, usłyszeliśmy, że po prostu związek miał finansową górkę i mógł sobie pozwolić na to, żeby przez kilka miesięcy utrzymać niższą stawkę. Teraz po wyborach pieniądze się wyczerpały. Ponoć G. Wiater tłumaczył także, że Eko-Przyszłość nie chciała być pierwsza, która podniesie stawkę i czekano, aż najpierw zrobią to inne związki z okolicy.
Finanse związku są w dobrej kondycji. Kiedy w czerwcu br. przyjmowano sprawozdanie finansowe za 2023 rok, to związek wykazał wykonanie dochodów na poziomie 103 proc. Miał aż 6 mln zł nadwyżki budżetowej. G. Wiater chwalił się bardzo dobrą windykacją. Mówił o ciągłym „poszukiwaniu” nowych osób, które nie są zgłaszane Eko-Przyszłości w deklaracjach śmieciowych, choć faktycznie zamieszkują w danym gospodarstwie domowym.
1 tys. zł podwyżki
Burmistrzowie i wójtowie podnieśli nie tylko stawkę za śmieci, ale także wynagrodzenie przewodniczącego zarządu G. Wiatera. Pensja szefa Eko-Przyszłości pęcznieje od czterech lat. W listopadzie 2020 r. jego wynagrodzenie wynosiło 6 tys. 7 tys. zł. Do tego miał przyznany na rok dodatek specjalny w wysokości 5 tys. zł oraz dodatek za wysługę lat. W grudniu 2023 r. jego wynagrodzenie za zgodą włodarzy podskoczyło do 12 tys. 7 tys. zł (plus 3 tys. 8 tys. zł dodatku specjalnego i wysługa lat). Teraz wójtowie, burmistrzowie i prezydent Nowej Soli przegłosowali pensję w wysokości 13 tys. 380 zł z dodatkiem specjalnym w wysokości 4 tys. zł i dodatkiem za wysługę lat. Od włodarzy dowiedzieliśmy się, że wyjdzie mu 1 tys. zł więcej niż miał dotychczas. Co ciekawe G. Wiater mieszka w Zielonej Górze, gdzie płaci się za wywóz odpadów o wiele mniej niż w Nowej Soli, bo 29 zł.
Po wyborach zmienił się także skład zgromadzenia członków Eko-Przyszłości, bo w gminach pojawili się nowi włodarze. Trzeba było więc na nowo rozdzielić funkcję. Przewodniczącą została Beata Kulczycka, prezydent Nowej Soli. Oznacza to, że będzie ona prowadzić każde obrady zgromadzenia. Wygląda to podobnie jak sesje w gminach.
Wysokie stanowisko przypadło w udziale Barbarze Wróblewskiej, burmistrz Otynia, która weszła do zarządu Eko-Przyszłości jako wiceprzewodnicząca. Członkiem zarządu została natomiast Alina Śmigiel, burmistrz Kożuchowa. Warto odnotować, że w komisji rewizyjnej znalazła się Iwona Brzozowska, wójt Kolska, a w komisji skarg, wniosków i petycji – Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól oraz Daniel Kołtun, wójt Siedliska. Wszystkie te funkcje nie są ekstra płatne, a praca w komisji skarg nie należy do łatwych, bo mieszkańcy piszą ich sporo.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz