Strona główna » Z sekretarza na inspektora

Z sekretarza na inspektora

przez imperia

W żagańskim sądzie ruszył proces Anity Staszkowian, byłej sekretarz miasta, która za bezprawne zwolnienie z pracy, żąda od burmistrza Sławomira Kowala ok. 45 tys. zł odszkodowania. W międzyczasie, po nieudanym konkursie na sekretarza miasta w Żarach, Staszkowian dostała pracę w żagańskim Urzędzie Gminy.
Sekretarz Anita Staszkowian odeszła z pracy w żagańskim magistracie z końcem października ubiegłego roku. Przepracowała tam 5 lat. Sławomir Kowal, wypowiadając jej umowę o pracę, zarzucił jej m.in. deprecjonowanie jego działań jako burmistrza, krytykowanie jego polityki kadrowej i rozmawianie o jego oświadczeniu majątkowym. 
Przypomnijmy, Staszkowian zatrudnił poprzedni burmistrz, Andrzej Katarzyniec, w czerwcu 2019 r., po tym jak pozbył się Magdaleny Wiadomskiej-Łażewskiej. Podatników ta zmiana kosztowała ok. 40 tys. zł z tytułu odszkodowania, jakie sąd przyznał byłej sekretarz za bezpodstawne zwolnienie.
Teraz też nie obeszło się bez sądowej batalii, bo Staszkowian złożyła pozew do sądu pracy, nie zgadzając się z zarzutami. 
– Pan burmistrz nie miał żadnych poważnych podstaw, aby mnie zwolnić. Zaproponował mi w zamian stanowisko dyrektora Centrum Usług Wspólnych, które jak sam zapewniał, planuje zlikwidować – mówi A. Staszkowian.
 
Ławnik może być nieobiektywny?
W połowie sierpnia ubiegłego roku Staszkowian wystąpiła do burmistrz z przedsądowym pismem, żądając odszkodowania w wysokości trzymiesięcznego wypowiedzenia, w kwocie ok. 45 tys. zł. A że ten na to nie przystał, sprawa znalazła się w wydziale pracy żagańskiego sądu.
Na pierwszej rozprawie pełnomocnik S. Kowala zakwestionował skład ławników, jaki wyznaczono na ten proces, składając wniosek o jego zmianę. 
– Panu burmistrzowi nie spodobało się to, że jedna z osób będących w tym składzie, startowała na radną w wyborach samorządowych z komitetu wyborczego jego rywala, Sebastiana Kuleszy – mówi A. Staszkowian. – Do rozpatrzenia wniosku jego pełnomocnika, sąd nie wyznaczył nowego terminu kolejnego posiedzenia.
 
Z sekretarza na inspektora
W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie w sądzie, Staszkowian szukała nowej pracy. Po odpadnięciu z konkursu na sekretarza miasta w Żarach, znalazła zatrudnienie w Urzędzie Gminy w Żaganiu. Pracuje tam jako inspektor ds. zagospodarowania przestrzennego.
Burmistrz S. Kowal zastrzega, że nie ma sobie nic do zarzucenia. 
– Nie czuję się winny. Nikt pani Anity nie pozbawił zatrudnienia w żagańskim urzędzie. Zaproponowałem jej inne stanowisko – dyrektora w jednostce, którą sama tworzyła, czyli Centrum Usług Wspólnych – mówi „Regionalnej” burmistrz. – Ale wtedy nie chciała przyjąć propozycji, tłumacząc, że ma wyższe kwalifikacje i dla niej byłaby to degradacja. Jak się okazuje, teraz, podejmując pracę w innej jednostce, nie pogardziła jeszcze niższym stanowiskiem, bo podjęła pracę jako inspektor. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz