Strona główna » Wygrały, bo postawiły na swoim

Wygrały, bo postawiły na swoim

przez imperia

Oryginalny wieniec dożynkowy, inspirowany żarską katedrą, to sposób na sukces pań z Koła Nowoczesnych Gospodyń „Karolinki” z Grabika. Ich dzieło zyskało największe uznanie jury konkursu powiatowego, który odbył się w Łęknicy.
– Jesteśmy dumne i wzruszone, że nasza praca została dostrzeżona. W tym składzie współpracujemy zaledwie od lutego, ponieważ reaktywowałyśmy działalność po latach. Tym bardziej jest to dla nas wielkie wydarzenie – mówi Teresa Dudzik, szefowa koła. Nietuzinkowy wieniec dożynkowy powstał dzięki wysiłkowi dziewięciu pań z koła, a także Ryszarda Fijałka, który wykonał stelaż i udostępnił swoją posesję, na której dzieło powstawało.
 
Nie tak gładko
Miniatura żarskiej katedry wzbudzała ogromne zainteresowanie publiczności już w trakcie dożynek gminnych w Olbrachtowie. Niestety, nietypowy wieniec nie mógł startować w konkursie, bo był większy, niż zakładał to regulamin, został więc przez komisję zdyskwalifikowany.
– Regulamin dostarczono nam zbyt późno. Dostałyśmy go 8 sierpnia, a prace trwały od połowy lipca. Stelaż wieńca od dawna był gotowy i nie można było tego zmienić – relacjonuje T. Dudzik.
Informację tę potwierdza Andrzej Chwiędacz, sekretarz gminy Żary. – Termin dostarczenia tego dokumentu nigdy nie był problemem, ponieważ w konkursie rokrocznie startują ci sami uczestnicy. Oni znają najważniejsze postanowienia, bo to się prawie zawsze powtarza, zmieniają się jedynie szczegóły – tłumaczy sekretarz.
„Karolinki” funkcjonują od niedawna, więc nie wiedziały, że wymiary wieńca są ograniczone. – To dla nas nauka, że trzeba większą wagę przywiązywać do przekazywania regulaminu uczestnikom. Wieniec z Grabika nie mógł być oceniony przez jury, dlatego też Wiesław Polit, wójt gminy Żary, ufundował dla jego autorek nagrodę pozakonkursową „za pomysłowość i precyzję wykonania”, w kwocie 400 zł.
 
Bały się, że je pogonią
Rozgoryczone odsunięciem od rywalizacji „Karolinki” nie były pewne, czy mogą przystąpić do konkursu powiatowego. Przewodnicząca dopytywała o to w gminie, ale usłyszała od jednej z urzędniczek, żeby nie próbowały, bo nic z tego nie wyjdzie. – Postanowiłyśmy dowiedzieć się w starostwie, jak to właściwie jest z tym konkursem. Tam się okazało, że jak najbardziej możemy wziąć w nim udział – opowiada T. Dudzik.
– Nie wiemy, dlaczego w gminie tak mówili. Wszystkie urzędy otrzymały informację, że przyjmiemy każdą zgłoszoną pracę. Szkoda, że nie dotarło to do zainteresowanych – ubolewają urzędnicy w powiecie.
– Bałyśmy się, że nas pogonią, a tu taki sukces – opowiada wyraźnie wzruszona pani Teresa.
Autorki oryginalnego wieńca zdobyły 3 września główną nagrodę w kwocie 1 tys. zł. – To nie tylko radość z nagrody, choć jesteśmy niebogatym kołem i mamy ogrom potrzeb, ale przede wszystkim olbrzymia satysfakcja – dodaje pani Teresa.
Teraz wieniec z Grabika kolejny raz przejdzie próbę. Dziś (9.09.) „wyjeżdża” wraz z paniami z koła do Dąbrówki Wlkp. (gmina Zbąszynek), gdzie odbędzie się konkurs na najpiękniejszy wieniec w województwie lubuskim.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz