Dziwnie wygląda walka nowego prezydenta Nowej Soli o czyste powietrze. Z jednej strony chce wydać prawie 700 tys. zł na likwidację kopciuchów, z drugiej wycina 182 drzewa w rok.
Okazuje się, że ubiegły rok był rekordowy, jeżeli chodzi o wycinkę drzew w Nowej Soli. Pod topór poszły aż 182 drzewa! Dla porównania w 2019 – 164, w 2018 – 106, w 2017 – 135.
Jacek Milewski, prezydent Nowej Soli, tłumaczy, że drzewa usuwano z „pasów drogowych, terenów zieleni, skwerów, cmentarzy komunalnych i terenów miejskich”. Czemu? Bo były „w słabym stanie zdrowotnym” niektóre stwarzały zagrożenie, inne niszczyły mienie, albo „kolidowały z infrastrukturą miejską lub prywatną”. Spytaliśmy też miasto, co się stało z drewnem? Odpowiedziano nam, że jest ono wliczone w cenę usługi, a więc zabiera je firma, która przeprowadziła wycinkę. Ile to metrów szesc. i o jakiej wartości? Nikt tego nie zlicza. Część drewna jest też wykorzystywana na cele gospodarcze. Jakie? Prezydent nie pisze. Optymistyczne jest to, że ub. roku posadzono 164 drzewka. Można je zobaczyć m.in przy ul. Chełmońskiego (klony kuliste), przy ul. Piaskowej (lipy), przy drodze dojazdowej przy ul. Armii Krajowej (lipy), wokół terenu pływalni (m.in. platany, graby, wiśnie ozdobne). Za 20-30 lat będą tak duże, jak te które wycięto.
Taka to polityka
Czy Jacek Milewski, doczeka się miana pierwszego drwala Nowej Soli? Wszystko ku temu zmierza. Nie tak dawno internauci napisali mu na Facebooku, że z miasta robi betonową pustynię. Gdy ogłosił plan budowy parkingu przy szpitalu, dostał burę zamiast lajków. Ludzie szybko dostrzegli, że pod ten parking trzeba będzie wyciąć część lasku. Łukasz Frąckowiak, mieszkaniec Nowej Soli komentował sprawę tak: „(…) tu walka o czyste powietrze, walka z kopciuchami, a z drugiej strony wycinka lasów po kawałku trochę tu, trochę tam – ludzie pokrzyczą, ale im przejdzie, bo tylko tyle mogą i zapomną. Taka to polityka. Mam nadzieję, że ludzie przypomną sobie o tym przy urnach. Co w zamian, gdzie nasadzenia za wycięte drzewa? Czy w ogóle miasto o tym myśli? Krzewy i kwiatki, brakujących drzew nie zastąpią” – napisał.