– Tak źle, to już dawno nie było – narzekają klienci, porównując ceny na sklepowych ladach z zawartością portfeli. Eksperci oceniają, że już niedługo żywność jeszcze bardziej zdrożeje.
– Rok temu kupowałam kurczaka za 7 zł, a teraz muszę dać nawet 8,50 – martwi się pani Bogusława (81 l.) z Żagania. Jest schorowana i powinna stosować specjalną dietę. – Ale jak tego dokonać, skoro na życie zostaje mi po opłatach zaledwie 300 zł? – pyta emerytka. Zaznacza, że jeszcze niedawno za tę kwotę spokojnie dało radę wyżyć. – Z niepokojem śledzę informacje o dalszym wzroście cen – boi się o jutro.
Konserwy dla bogaczy?
– Zrobiliśmy z żoną wyliczenia, z których wyszło nam, że zostawiamy w sklepie tygodniowo więcej o ok. 50 zł, niż rok temu. Przez ten czas nasze potrzeby się nie zmieniły – zaznacza Waldemar Madziała (40 l.) z Żagania. Zdradza, że najbardziej bolą go nie podwyżki papierosów i kawy, która przez ten czas zdrożała aż o ok. złotówkę na paczce, ale podstawowych produktów. – Za głupią konserwę turystyczną płaciłem 2,30 zł, a teraz muszę dać prawie 3 zł – wzdycha mężczyzna.
Z kolei panią Bożenę (33 l.) z Iłowej martwią też koszty edukacji, bo ma trójkę dzieci. – Wyprawka prawie mnie zrujnowała. Żeby za najtańszy 80-kartkowy zeszyt żądać 3 zł? – nie może uwierzyć. – Jak ja chodziłam do podstawówki, rodzice nie martwili się skąd wziąć na długopisy i ołówki – kręci z niedowierzaniem głową.
Skok po Nowym Roku
Obserwacje czytelników potwierdzają najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że aż o 11,9 proc. więcej niż rok temu płacimy za paliwo, o 7,1 proc. – za energię, a o 9,4 proc. droższa jest żywność. Inflacja jest bardzo wysoka, przez co producentom bardziej opłaca się eksportować ją za granicę niż sprzedawać na rodzimym rynku.
Bogusław Pietrow (59 l.), wiceprezes Lubuskiej Izby Rolniczej, ocenia, że do końca grudnia podstawowe produkty spożywcze podrożeją o 1-2 proc. – Kolejne miesiące na pewno przyniosą większe podwyżki. Spowoduje je głównie wyższy podatek akcyzowy na paliwo, który zawsze wywiera wpływ na prawie wszystkie gałęzie gospodarki – nie pozostawia złudzeń ekspert.
Z kolei według analiz Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa, decydujący wpływ na drożyznę będą miały rekordowe w tym roku ceny zboża. Wykorzystuje się je nie tylko do produkcji pieczywa, ale również na paszę dla zwierząt. Szczególnie dużo potrzebuje go trzoda chlewna i drób. Trzeba więc liczyć się z tym, że za schabowe, kurczaki i jajka przyjdzie nam niedługo zapłacić średnio nawet o 11,5 proc. więcej niż rok temu.

