Strona główna » Wszyscy podnieśli ręce „za”. Blisko 76 mln zł na inwestycje przeznaczy gmina Szprotawa w 2025 roku.

Wszyscy podnieśli ręce „za”. Blisko 76 mln zł na inwestycje przeznaczy gmina Szprotawa w 2025 roku.

przez imperia

Blisko 76 mln zł na inwestycje przeznaczy gmina Szprotawa w 2025 roku. Budżet radni uchwalili jednogłośnie.
Radni przegłosowali budżet na sesji w piątek, 27 grudnia. Po raz pierwszy w historii opiniował go tylko jeden klub radnych, bo tylko jeden jest w tej kadencji Rady Miasta – „Szprotawa – Nowe Horyzonty”. Tworzy go 14 radnych z koalicji burmistrza. 
 
Na autobusy, dworzec i drogi
Wydatki w 2025 roku wyniosą 201 mln 433 tys. zł, z czego te majątkowe – 75 mln 973 tys. zł. Aż jedną czwartą wydatków pochłonie oświata (53 mln zł).
Największe inwestycje to zakup 8 autobusów elektrycznych, budowa centrum przesiadkowego  przy ul. Kolejowej oraz dalsza przebudowa głównych dróg w Szprotawie.  Sporo też pochłonie modernizacja Szprotawskiego Domu Kultury, Biblioteki Miejskiej oraz rewitalizacja ruin zamku oraz kościoła ewangelickiego. Będzie też nowy żłobek i ciąg dalszy remontu szprotawskiego Ratusza. 
– To budżet imponujący. Wypadałoby sobie życzyć, aby udało się go zrealizować – skwitował radny Stefan Gołek
– Mamy świadomość, że ten budżet nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb mieszkańców, ale pozwoli kontynuować rozpoczęte inwestycje, zarówno te duże, jak i mniejsze – dodała radna Beata Jakowicka.
Burmistrz Mirosław Gąsik dodał, że do 201 mln zł trzeba będzie doliczyć jeszcze środki powodziowe oraz unijne, o które gmina stara się na nowe zadania w 2025 roku. 
– Licząc fundusze powodziowe, ten budżet wyniesie ćwierć miliarda złotych. To jest właśnie miara naszego sukcesu – skwitował burmistrz. – Ale te złotówki z nieba nie spadają. To jest zasługa ciężkiej pracy naszych urzędników. To budżet bardzo ambitny, ale też trudny. Z roku na rok rosną nam też dochody z podatków. Ich głównym źródłem są nasi inwestorzy ulokowani w strefie przemysłowej. 
 
Ciągle kolosalne zadłużenie
Na koniec 2024 roku dług gminy wyniósł  59 mln 17 tys. zł, ale do tego trzeba doliczyć koszty jego obsługi. 
– Do ziemi ciągle nas ciągną historyczne długi, które zastaliśmy. Zadłużenie z tytułu budowy kanalizacji będziemy spłacać do 2035 roku. Jesteśmy obciążeni tymi kolosalnymi długami, co nie ułatwia inwestowania. Sama obsługa zadłużenia kosztuje nas rocznie blisko 6 mln zł – podkreślił burmistrz M. Gąsik.
– Nie dość, że spłacamy kredyty i obligacje wzięte na budowę kanalizację, to jeszcze będziemy musieli naprawiać ten bubel. Na naprawę szwankującej dziś zmodernizowanej oczyszczalni musimy szukać około 30 mln zł –  wyliczał przewodniczący Rady Miasta, Andrzej Stambulski
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz