Strona główna » Wszawica w przedszkolach

Wszawica w przedszkolach

przez imperia

Jedno dziecko może zainfekować wszami całą grupę. A problem jest, bo wszawica pojawiła się w kliku żarskich przedszkolach. Sprawę bada Sanepid, farmaceuci przestrzegają.
W sprawie przypadków wszawicy w co najmniej kilku żarskich przedszkolach alarmują rodzice maluchów z Żar.
 W Miejskim Przedszkolu nr 3 im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy tuż przed Wielkanocą okazało się, że zakażone jest jedno dziecko. Uwagę opiekunek miało zwrócić, że wciąż drapie się po głowie. Rodzice zostali poproszeni, by od razu odebrać je z przedszkola. Od rodziców pozostałych dzieci obsługa wzięła pisemne zgody na sprawdzenie głów przedszkolaków w razie, gdyby taki przypadek się powtórzył.
– Był jeden przypadek w naszym przedszkolu. Został szybko zauważony i wyeliminowany. W tej chwili sprawa jest już zamknięta. Wszystko zostało zdezynfekowane. Na szczęście nic więcej się nie dzieje. W pozostałych grupach wszystko jest w porządku – zapewnia Beata Słowińska, dyrektorka.
 
Plaga
Rodzice maluchów w wielu przypadkach zdecydowali się na profilaktyczne użycie środków zwalczających pasożyty i zabezpieczających przed nimi.
– Oczywiście dla bezpieczeństwa dzieci jak najbardziej to zalecamy – dodaje B. Słowińska.
Na zamkniętych grupach na Facebooku pojawiły się porady, co kto kupuje, bo wie, że to skuteczny środek. I że są spraye, których używać należy profilaktycznie, a nawet gumki do włosów nasączone odpowiednią substancją. Znalazł się ktoś, kto polecał jako skuteczny zwykły ocet.
Zazwyczaj rodzice i opiekunowie kierują swoje kroki do apteki. Farmaceuci potwierdzają zwiększony popyt na środki zwalczające wszy.
– Wszawica jest zjawiskiem, które czasem udaje się wygasić. Od kilku lat objawia się na zasadzie sinusoidy, czyli spadek i zwyżka. I teraz rzeczywiście mamy pik tych przypadków. Zdarzają się właśnie na początku zimy i wiosny. Popyt na preparaty zwalczające wszy jest rzeczywiście spory – mówi Konrad Jaskulski, żarski farmaceuta. I dodaje: – Pomimo tego, że rosną potrzeby związane ze sterylnością, co sprawia, że z wszawicą nie powinniśmy mieć do czynienia, to niestety jest wręcz przeciwnie. Gdy zaczynałem pracować 25 lat temu, były w ofercie dwa rodzaje toników. Teraz coraz więcej firm oferuje całą masę środków. A to oznacza, że jest zapotrzebowanie – komentuje K. Jaskulski. I radzi:- Nawet jeżeli wszawica czy owsiki zostały stwierdzone tylko u dziecka, to przeleczyć się powinni również pozostali domownicy.
 
Kolejne zakażenia
Wczoraj, w czwartek, 13.04., pojawiły się informacje od rodziców dzieci z Miejskiego Przedszkola nr 7 przy ul. Szymanowskiego. Musieli oni odebrać możliwie jak najszybciej swoje pociechy. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że wszawica u choćby jednego dziecka może być zagrożeniem dla całej grupy.
O problemach wiedzą w Sanepidzie, który prowadził czynności, jeszcze zanim pojawiły się najświeższe informacje z Siódemki.
– W ostatnim miesiącu wpłynęła jedna interwencja w związku z występowaniem wszawicy w przedszkolu. Przeprowadzono kontrolę interwencyjną, podczas której sprawdzono między innymi procedury postępowania w przypadku wystąpienia wszawicy i owsicy, czystość w salach, pomieszczeniach sanitarnych, czystość pościeli oraz zaopatrzenie w środki do utrzymania czystości i środki dezynfekcyjne – informuje Wiesława Kochut, kierownik sekcji epidemiologii w inspekcji sanitarnej.
Jak się okazuje, ostatnie ogniska zakażeń pojawiły się po dłuższym okresie spokoju. 
– Poprzednia interwencja dotycząca tego problemu wpłynęła do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w lipcu ubiegłego roku – dodaje W. Kochut.
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz