Jest już decyzja w sprawie sędziego piłkarskiego, Dawida Kuźmiaka, który w meczu Promienia Żary z Odrą Nietków pomylił się i nie pokazał czerwonej kartki zawodnikowi gości.
Przypomnijmy całe wydarzenie. W czasie meczu Promienia Żary z Odrą Nietków(6.05), w pierwszej połowie, jeden z piłkarzy Odry, Szymon Szczerba z numerem 8, dostał żółtą kartkę za odkopnięcie piłki po gwizdku sędziego, następnie w 62. minucie za faul żółtą kartkę ponownie ujrzał Szymon Szczerba, jednak, o dziwo, sędzia spotkania, Dawid Kuźmiak po pokazaniu drugiego żółtego kartonika zawodnikowi Odry, nie sięgnął po czerwoną kartkę i kazał wznowić grę. Zaskoczenie w szeregach Promienia było ogromne. Kibice na trybunach zaczęli protestować, a zawodnicy z ławki rezerwowych wyskoczyli na murawę z pretensjami do sędziego. W tym zamieszaniu trener gości dokonał błyskawicznej zmiany i zdjął Szymona Szczerbę z boiska. Wtedy rozpętało się prawdziwe piekło. Piłkarze zamiast grać, zaczęli dyskutować z arbitrami, sztab szkoleniowy Promienia groził wtargnięciem na boisko, a kibice szaleli na trybunach. Wtedy sędzia asystent, Mariusz Maćko, przywołał arbitra głównego do linii, mówiąc mu, że zaszła pomyłka. Po konsultacji Dawid Kuźmiak stwierdził, że wcześniej kartkę dał zawodnikowi z numerem 6, a nie 8 i bierze wszystko na siebie. Wznowił grę i mecz toczył się dalej. Odra ostatnie pół godziny grała w pełnym składzie, mimo że powinna ten mecz kończyć w 10.
O TEJ SPRAWIE PISALIŚMY TUTAJ:
Powinien pokazać czerwoną kartkę
Po meczu, działacze Promienia Żary udostępnili sędziom nagranie, na którym wyraźnie widać moment pokazanie dwóch żółtych kartek zawodnikowi z numerem 8, a wiec Szymonowi Szczerbie. Sędzia spotkania Dawid Kuźmiak przyznał, że popełnił błąd, który opisał szczegółowo w pomeczowym protokole.
Regulamin rozgrywek ani wewnętrzne przepisy Lubuskiego Kolegium Sędziów nie przewidują żadnej kary za takie „przewinienie”.
-Wsadziliśmy go na dwa tygodnie do zamrażarki. Tak to zazwyczaj wygląda- informuje Jan Suchecki, przewodniczący Lubuskiego Kolegium Sędziów w LZPN.
W obronie swojego podopiecznego stanął jego kolega i szef sędziów podkolegium żarsko-żagańskiego.
-Dawid nie dostał kary. Potrzebował odpoczynku, a my jako komisja sędziowska mu to umożliwiliśmy. Nagonka medialna jaka się rozpętała dotknęła go, a jest to ambitny sędzia i dobry człowiek. Dawid wyciągnie wnioski i wróci jako lepszy sędzia. Gruntownie przeanalizowaliśmy całe zdarzenie wspólnie i wyciągnęliśmy wnioski. Co do samego błędu, to obciąża on cały zespół, nie tylko Dawida-powiedział Paweł Horożaniecki, przewodniczący żarsko-żagańskiego podkolegium sędziowskiego.
Te 14 dni odpoczynku skończyło się w środę, 24 maja, co oznacza, że w najbliższy weekend Dawid Kuźmiak może już sędziować mecze piłkarskie.
34
Poprzedni artykuł