Mieszkańcy żarskich Kunic są wściekli, a radni skaczą sobie do gardeł. Poszło o niewielki skrawek ziemi przy ul. Grunwaldzkiej. W tle mamy wycięty „symbol dzieciństwa”, podejrzenia o celowe podtruwanie drzew i astronomiczne kwoty, które zwalają z nóg. Czy 800 tysięcy złotych za kilka ławek i rzeźbę to inwestycja stulecia czy skandaliczna rozrzutność?