Strona główna » Władza o siebie dba

Władza o siebie dba

przez imperia

Aż 20 tys. zł ma zarabiać starosta żagański, Henryk Janowicz! Diety radnych wzrosną średnio o 800 zł!
Choć nowe stawki diet radnych i wynagrodzeń zarządu powiatu mają zostać uchwalone dopiero na sesji 16 grudnia, „Regionalna” dotarła do projektu uchwały, dotyczącego podwyżki. Przypomnijmy, że radni powiatowi już raz podnieśli sobie diety na początku tej kadencji. Teraz korzystają z możliwości, jaką daje im zmiana ustawy o zarobkach samorządowców. Podwyżka znowu będzie sowita!
Starosta jak prezydent
Najwięcej zyska starosta Henryk Janowicz, który dostanie podwyżkę rzędu 9 tys. zł. Miesięcznie będzie zarabiać 20 tys. zł. Dodajmy, że maksymalna stawka dla samorządowca w Polsce wynosi 20 tys. 41 zł.
Po kilka tysięcy złotych zyskają również wicestarosta Anna Michalczuk i etatowy członek zarządu, Roman Śliwiński. Pensja wicestarosty może wynieść nawet 14 tys. 448 zł, a Śliwińskiego – 11 tys. 730 zł.
– Dokładne kwoty podwyżek są jeszcze przedmiotem analiz – zastrzega sekretarz powiatu, Iwona Hryniewiecka.
Radni na bogato
Znamy też szczegóły dotyczące podwyżki diet radnych. Do tej pory najniższa dieta radnego powiatowego wynosiła 1 tys. 485 zł na rękę. Propozycja radnych z koalicji starosty to podwyżka do kwoty 2 tys. 39 zł (wzrost o 590 zł).
Im więcej funkcji pełni radny, tym podwyżka jest wyższa. I tak, nieetatowi członkowie zarządu (Mariusz Krugły i Radosław Kwiecień) zyskają po 870 zł podwyżki (podwyżka z 2 tys. 165 zł do 3 tys. 42 zł), przewodniczący każdej z 8 komisji – po 697 zł (podwyżka z 1 tys. 735 tys. zł do 2 tys. 433 zł), dwaj wiceprzewodniczący Rady Powiatu – po 823 zł (podwyżka z 2 tys. 39 zł do 2 tys. 863 zł), przewodniczący Rady Powiatu zyska 912 zł (podwyżka z 2 tys. 254 zł do 3 tys. 167 zł).
Jeśli radni przegłosują podwyżki, zarówno zarząd powiatu, jak i oni sami dostaną wyrównanie od sierpnia. W sumie na radnych z budżetu na ten cel pójdzie dodatkowe 60 tys. zł, a na zarząd – ponad 100 tys. zł.
Należą się
Sebastian Galasiak, przewodniczący Rady Powiatu, przekonuje, że podwyżki samorządowcom się należą.
– Starosta, burmistrz czy wójt powinni zarabiać więcej. Dziś ich uposażenia są niskie i nieadekwatne do pełnionych funkcji oraz odpowiedzialności – mówi. – Co do diet, to ja swoją i tak w całości oddaję na cele społeczne i charytatywne.
 – Jeśli w budżecie są na to pieniądze, powiat na to stać i jest taka możliwość prawna, to nie widzę przeszkód, aby podnieść diety radnym  i wynagrodzenia zarządowi – wtóruje mu radny Leon Cuprych. – Jednocześnie zaznaczam, że podwyżki należą się również pracownikom starostwa.
W innym tonie wypowiada się radny Paweł Chylak.
– Trzy lata temu rząd obniżył samorządowcom uposażenia, teraz daje możliwość ich podwyższenia – mówi „Regionalnej” Chylak. – Nie rozumiem takiej polityki – ze skrajności w skrajność. Podobnie jest u nas. Skoro starosta ciągle szuka oszczędności w oświacie i nakazuje dyrektorom ich wprowadzenie w podległych powiatowi placówkach, to jakim cudem teraz nagle stać nas na tak horrendalne podwyżki? Z jednej strony tworzymy dla oszczędności Centrum Usług Wspólnych, z drugiej radni koalicyjni szykują dla starosty pensję w wysokości 20 tys. zł.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz