Pięciu przedsiębiorców usłyszało surowe kary za składowanie odpadów w podszprotawskich Wiechlicach.
Proces w żagańskim Sądzie Rejonowym trwał pięć lat. Zakończył się wyrokiem dla pięciu osób, w tym właściciela warszawskiej spółki, który na terenie zakładu przy ul. Jesionowej w podszprotawskich Wiechlicach składuje kilkaset mauzerów z niebezpiecznymi substancjami.
Na ławie oskarżonych znalazł się nie tylko właściciel zakładu, ale osoby związane z dystrybucją substancji. Całej piątce prokuratura zarzuciła stworzenie zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców. Oskarżony był właściciel firmy Formid oraz osoby, które podnajmowały od niego miejsce i zwoziły odpady chemiczne. Sąd skazał ich na kary bezwzględnego więzienia od roku do półtora roku. Do tego grzywny od 40 do 50 tys. zł i pięcioletni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej.
Będą kolejne kary?
Ale to nie koniec sprawy. Wyrok żagańskiego sądu zamyka etap do 2017 r. Odpady jednak dalej są zwożone i wywożone. Burmistrz Szprotawy, Mirosław Gąsik, po raz kolejny zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez właściciela zakładu w Wiechlicach. Gdy prokuratura umorzyła postępowanie, Gąsik złożył zażalenie. Ma ono zostać rozpatrzone przez sąd 25 stycznia.
Do sprawy wrócimy.
24
Poprzedni artykuł