Blisko 200 absolwentów opuściło mury nowosolskiego Elektryka. – Przyjedźcie, pokażcie nas – poprosili. Pojechaliśmy. I towarzyszyliśmy uczniom na zakończeniu roku szkolnego.
Mury technikum w Elektryku opuściło 170 absolwentów, a działającego przy Elektryku LO – 24. Wkrótce wielu z nich przystąpi do matury. Pójdą na studia. Przy okazji rozdania świadectw, zapytaliśmy ich o plany na przyszłość, o marzenia, o obawy.
Ekonomia, inżyniera środowiska
Emilka Sawicka pochodzi z Żukowa w gminie Nowe Miasteczko. W Elektryku przez pięć lat uczyła się w klasie ekonomicznej. Poszła w ślady mamy, która jest księgową.
– Chcę kontynuować naukę, pójść na studia – powiedziała nam Emilka. Myśli o [paywall] uczelni w Zielonej Górze lub Wrocławiu. – Ekonomia to przyszłościowy kierunek, otwiera wiele dróg – podkreśliła.
– Ja poszłam do klasy ekonomicznej po mamie i babci – powiedziała Julia Kozłowska z Nowej Soli, przyjaciółka Emilki. Też myśli o studiach. Kierunek? – Inżynieria środowiska lub zarządzanie – odpowiedziała bez wahania. – Zaraz matura, to taki krok w dorosłość. Trochę mnie przeraża, że teraz nie wiadomo, co dalej – przyznała Julia.
Może aktorstwo?
Martyna Dylewska przez minione dwa lata była przewodniczącą szkoły. Uczyła się w klasie o profilu reklama.
– Przykro mi opuszczać Elektryk, bo z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że spędziłam tu najlepszych pięć lat życia – powiedziała nam Martyna. – Zawarłam tu dużo przyjaźni. Teraz nasze drogi się rozejdą. To smutne. Choć mam nadzieję, że część z tych przyjaźni nie umrze i będzie w nas zakorzeniona.
Martyna myśli teraz o studiach.
– Najbardziej celuję w aktorstwo. Chciałabym być rozpoznawalna. Żeby ludzie wiedzieli, kim jest Martyna Dylewska. Lubię kino. Najchętniej oglądam horrory – opowiada.
Będę pielęgniarką
Kilka lat spędzonych w Elektryku Oliwia Hendrysiak będzie kojarzyć ze szczęściem.
– Kończę pewien rozdział, a przede mną wachlarz możliwości, nieważne, co będzie, bo i tak będzie super – powiedziała z optymizmem. Chce iść na studia. – Myślę o kierunku medycznym, najbardziej o pielęgniarstwie – zdradziła nam. – To zawód bliski mojemu sercu. Chciałabym związać moją pracę z pomaganiem ludziom. Poza tym mam zapał do biologii.
Oliwa ma nadzieję, że przyjaźnie ze szkoły średniej przetrwają przez lata.
Będę ratownikiem
Kacper Jachacy z Nowej Soli, absolwent klasy mechatronicznej, powiedział nam podczas zakończenia roku szkolnego, że czuje ulgę.
– To ulga od obowiązków, od codziennego wstawania wcześnie rano o tej samej porze, teraz mam wreszcie trochę luzu – wyjaśnił. Po chwili dodał, że ma świadomość, że już niedługo ta obowiązkowość wróci, bo przecież zaczną się studia, praca.
– Czuję lekki stres przed tym, co będzie, czy uda mi się dostać na wymarzone studia – przyznał. A chce zostać ratownikiem medycznym i pracować w wojsku jako ratownik. – Rok temu poczułem w sobie potrzebę pomagania ludziom. Uważam, że wszyscy powinni mieć w sobie taką chęć, żeby nie było samolubstwa. Zawsze w domu byłem uczony, że nie wolno myśleć tylko o sobie. Zdobyłem już podstawowe wykształcenie z kwalifikowanej pierwszej pomocy. Przy ekstremalnych wypadkach, na przykład przy zatrzymaniu akcji serca, jeszcze nie pomagałem. Ale tamowałem już krwotoki z nosa, opatrywałem skręcone kostki. Postanowiłem też, że zacznę służyć w wojsku. W zeszłoroczne wakacje zrobiłem szkolenie. Dowiedziałem się o terytorialnej służbie wojskowej. Postanowiłem, że do nich dołączę.
Założę rodzinę
Damian Rojek przyjaźni się z Kacprem. Pochodzi z Siedliska.
– Ukończenie technikum to mój sukces i na pewno symboliczny krok w dorosłość – podkreślił z dumą. Nie ukrywał, że ma obawy przed tym, co będzie, choć zastrzegł, że nie jest to bardzo duży stres. Teraz myśli o znalezieniu pracy. – Chciałbym założyć rodzinę – zdradził nam plany na najbliższą przyszłość. I przedstawił narzeczoną – Lilię Polańską z Nowej Soli, uczennicę czwartej klasy. Są zaręczeni. Znają się od trzech lat, parą są od roku.
– Marzę o takiej pracy, żebyśmy mogli sobie pozwolić na komfortowe życie z jednym bądź dwójką dzieci – podkreślił Damian. A co z dalszą nauką? – To skomplikowany dla mnie temat – wyjaśnił. – Jeśli znajdę odpowiednią pracę, która pozwoli mi na dalszą naukę, to podejmę studia zaoczne.
27
Poprzedni artykuł