– Liczba absurdów na wybudowanej na ul. Chopina w Żaganiu przewyższa długość tej drogi! Po co ścieżka rowerowa na osiedlowej uliczce, skoro dużo większe, pobliskie ulice jak Dworcowa czy Karpińskiego jej nie mają? – kwitują remont mieszkańcy tej niewielkiej ulicy.
O tym, że mieszkańcy Chopina czekali na asfalt od zakończenia II wojny światowej, pisaliśmy wielokrotnie. Narzekali na błoto w zimie i kurz w lecie. W poprzedniej kadencji miasto w końcu udało się zdobyć pieniądze na ten cel – z Polskiego Ładu. Mieszkańcy doczekali się nie tylko nowej nawierzchni, ale i parkingu pod oknami i ścieżki rowerowej.
– Ścieżki, która prowadzi znikąd donikąd, bo ani na sąsiedniej Dworcowej ani na Karpińskiego czy Waryńskiego nie ma żadnych tras rowerowych – mówi jedna z mieszkanek. – Trochę to ryzykowne, bo ścieżki są tuż przy samych wyjazdach z posesji, więc zarówno kierowcy aut jak i rowerzyści muszą uważać.
Inwestycja miała kosztować 1 mln 802 tys. zł, ale trzeba było do niej dołożyć 129 tys. zł – na dodatkowe prace – wzmocnienie konstrukcji parkingu oraz wykonanie palisady i ekranu przeciwdrzewnego.
Wykonawca zwinął się kilka tygodni temu, ale roboty do tej pory nie zostały odebrane. Dlaczego? – Powinna odbyć się cała procedura odbioru, natomiast z uwagi na dofinansowanie, inwestycja nie może trwać mniej niż rok. Taki czas jeszcze nie minął, więc nie możemy też zapłacić wykonawcy – mówi Mariusz Zakrawacz z Ratusza. – Taka śmieszna sytuacja. Są pomalowane pasy, oznaczenia drogowe. Jesteśmy umówieni na odbiór techniczny w przyszłym tygodniu.
22
Poprzedni artykuł