Strona główna » W Żarach też były przekręty

W Żarach też były przekręty

przez red.

Szkół już nie ma, ale temat jest gorący. Bo i w Żarach były te, na których ich właściciele budowali sukces. Nie edukacyjny, ale swój – finansowy. I fundowali sobie luksusy, takie jak kupno limuzyny do… rozwożenia korespondencji.

Znamy kolejne szczegóły dotyczące gangu dyrektorek, które wyłudzały państwową kasę na tzw. martwe dusze, czyli uczniów, których nigdy w szkole nie było albo byli sobie „pożyczani”.

– To sprawa, która głośnym echem odbiła się w całej Polsce. Pamiętam jednak, że takie sygnały pojawiały się już kilka lat temu. Czy to jest jeden z jej elementów? – pytał radny Józef Radzion podczas posiedzenia komisji wspólnych Rady Powiatu Żarskiego.

Przypomnijmy. Na przełomie października i listopada gruchnęła informacja o zatrzymaniu grupy czternastu dyrektorek niepublicznych szkół, działających w ramach sieci prywatnych placówek. To efekt śledztwa prowadzonego na terenie całego kraju na polecenie Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Szajka fałszowała dokumenty i poświadczała nieprawdę. Korzystała z dziury w systemie edukacji. Dyrektorki niepublicznych liceów, szkół policealnych, a także szkół podstawowych i gimnazjów dla dorosłych wykazywały w swojej ewidencji między innymi osoby fikcyjne, zmarłe, przebywające od wielu lat poza granicami Polski i inne, które faktycznie nauki nie kontynuowały. W dodatku, w razie potrzeby, o ile któryś z urzędów wszczynał kontrolę, „pożyczały” sobie słuchaczy, bo dochodziło  do wzajemnej wymiany danych osobowych, więc w efekcie te same osoby wykazywane były równolegle jako uczniowie kilku szkół. Zarzuty dotyczą lat 2017-2023 i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczania nieprawdy w dokumentach i wyłudzenia dotacji przyznawanych przez gminy, w łącznej kwocie co najmniej 39 mln 500 tys. zł. 

W dwóch przypadkach zatrzymania dotyczyły województwa lubuskiego. Chodzi o 39-latkę zatrzymaną na terenie lubuskiego i 59-latkę, którą udało się namierzyć w Pomorskiem. 

Sieć organizowała formy nauczania na różnych etapach edukacji. Jej oddziały funkcjonowały również w Żarach, przy ul. Broni Pancernej, Okrzei oraz Górnośląskiej. 

Wyłudzanie na prostym patencie

– W przypadku Żar chodzi o dwie szkoły. Jedna z nich, czyli „Twoja Szkoła”, została zlikwidowana 6 lat temu, kolejna, z Grudziądza – przed trzema laty – poinformował radnych Bartłomiej Kubiak, naczelnik wydziału edukacji i zdrowia w Starostwie Powiatowym.

Medialne doniesienia urzędników nie zaskoczyły.

– Były kontrole tych placówek – wtrąciła Eliza Siemianowska, skarbniczka powiatu.

– Ta pani miała 30 szkół. To było duże przedsięwzięcie. Podejmowaliśmy próby kontroli, ale zazwyczaj, gdy cokolwiek chcieliśmy sprawdzać, sztab jej prawników starał się to blokować, udowadniać, że nie mamy do tego kompetencji. Były też kontrole Urzędu Skarbowego. Wyglądało to jak ciągłe odbijanie piłeczki. Niestety, wtedy były takie przepisy, że wystarczyło złożyć wniosek o dotację. A szczegóły działalności tych szkół były nie do sprawdzenia – dodawał B. Kubiak.

W dodatku, jak się okazuje, problemy ma ciągle część słuchaczy, która faktycznie kontynuowała tam edukację. 

– Po tych szkołach zniknęła dokumentacja. Powinna zostać przekazana do kuratorium, a tak się nie stało. Mamy informacje, że ludzie wciąż szukają np. zaświadczeń maturalnych, bo nie zostały odpowiednio zarchiwizowane. Część tej dokumentacji była otwierana komisyjnie w budynku przy ul. Broni Pancernej, ale też tam były braki – dodawał B. Kubiak.

Ostatecznie interes się zwinął, ale nie tyle z powodu skutecznego działania urzędów, co wskutek zmian przepisów. Gdy te szkoły działały, dotacja na jednego słuchacza wynosiła 80 zł.

– A potem, gdy stawka została obniżona do 4 zł, szybko to zlikwidowali – dorzucał B. Kubiak.

– To dlaczego ta sprawa teraz wraca? – chciała wiedzieć Danuta Madej, radna, członkini zarządu powiatu.

– Prawdopodobnie tyle czasu trwały czynności organów śledczych. Sam w tej sprawie byłem przesłuchiwany kilka lat temu. Potem to trochę ucichło. Teraz szkoły, które u nas działają, mają prawdziwych słuchaczy i działają uczciwie – zapewniał B. Kubiak. I dodawał: – Ale sprawa, o której głośno, to zaledwie wierzchołek góry. 

Faktycznie śledczy mówią, że jest ona rozwojowa. Łącznie zatrzymanych jest dużo więcej, bo 47 osób.

– Szacujemy, że efektem działalności grupy przestępczej były wyłudzenia dotacji na kwotę łączną około 140 mln zł – podsumowuje Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz