Strona główna » W obronie kasztanowców, czyli nic o nas bez nas

W obronie kasztanowców, czyli nic o nas bez nas

przez imperia

Ponad 300 podpisów zebrali mieszkańcy Witoszyna (gmina Wymiarki) w obronie 125 kasztanowców, które mają pójść pod topór.
Droga powiatowa przebiegająca m.in. wzdłuż ul. II Armii Wojska Polskiego w Witoszynie doczeka się przebudowy. Roboty za 18 mln  823 tys. zł wykona spółka BUD- DRÓG z Kożuchowa. Wraz z remontem, wzdłuż ulicy mają zostać wycięte drzewa. Mieszkańcy mają żal do władz powiatu, że zostali o tym powiadomieni w ostatniej chwili i to przypadkowo, na etapie projektowania inwestycji, a nie rok temu, przed przetargiem. W sumie zebrali ponad 300 podpisów pod petycją, którą skierowali do żagańskiego Starostwa Powiatowego w obronie drzew. Apelowali też do radnego powiatowego z gminy, Piotra Kowalskiego, aby wsparł ich akcję. 
 – W dokumentach jest napisane, że do wycinki jest 125 drzew. Nie wyobrażam sobie, aby ta droga została pozbawiona kasztanowców. Niech wyobraźnia zadziała na nasze mózgi, jak krajobraz będzie wyglądał bez tych drzew! – apelowała podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Wymiarkach sołtys Witoszyna, Magdalena Korytko. – Mamy nadzieję, że nasz głos zostanie wysłuchany. Rozumiem, że 6 drzew, ze wszystkich 125, jest uschniętych i trzeba je wyciąć, ale nic poza tym. 
 
Chodnik do siostry radnego
Sołtyska miała żal do radnego powiatowego P. Kowalskiego. Wytykała mu, że chodnik będzie tylko fragmentaryczny, a jego część będzie prowadziła do zaledwie trzech domów, gdzie mieszka m.in. jego siostra.
– Rok temu pan radny mi powiedział, że wycinamy drzewa i nasadzamy lipy, ale już na pytanie, gdzie one będą, pan radny nie odpowiedział. Dlaczego nikt nie skonsultował z nami, mieszkańcami i radnymi tak dużej i ważnej inwestycji? – pytała Korytko.
P. Kowalski bronił się: – To jest pytanie do starosty. Jako radny muszę słuchać wszystkich głosów. Odbyły się na razie trzy rady budowy. Na ostatniej wykonawca przedstawił koncepcję budowy – relacjonował. – Nikt nie będzie wycinał drzew. Jest tylko fragmentaryczny temat wycinki, związany z budową ronda. Z opinii dendrologa wynika, że drzewa są w większości zdrowe – uspokajał radny. I odpowiedział sołtysce na zarzuty: – W Wymiarkach czy Witoszynie, gdzie by nie zrobić chodnika, każdy ma jakąś rodzinę. Moja siostra mieszka akurat na końcu tego projektowanego chodnika.
 
Wymiarki kręcą aferę?
Izabela Mierzwa, przewodnicząca Rady Gminy, zapewniła mieszkańców Witoszyna, że mają wsparcie radnych.
– Solidarnie jesteśmy za niewycinaniem drzew. Rada Gminy wystosowała wniosek dotyczący sprzeciwu w sprawie 125 drzew. Zwróciła się z zapytaniem, czy jest wykonany operat dendrologa dotyczący stanu kasztanowców – zaznaczyła na sesji Mierzwa. – Lubuski Konserwator Zabytków wskazał, aby ograniczyć wycinkę do niezbędnego minimum i ochronić starodrzew. Zdajemy sobie sprawę, że nasadzenia, które miały zrekompensować tę wycinkę, nie przyniosą rezultatów, ponieważ wiemy, że pas drogowy jest wąski. Mam nadzieję, że odbędą się konsultacje z mieszkańcami. Trzymam radnego powiatowego za słowo.
– Pamiętajcie, że ja jestem tak samo radnym, jak wy – denerwował się Kowalski. – Widzę, że działa tu zasada, którą usłyszałem jako młody strażak: „Bądź dobry, a kara cię nie minie”. Ja naprawdę musiałem się mocno postarać w powiecie, żeby ktoś zwrócił na tę gminę wzrok. Przez tyle lat nikt tu nic nie robił. Następnym razem jak będę prosił o jakąś inwestycję w Wymiarkach, to co mi powiedzą? Bo dziś, choć jeszcze nikt nie wyjął długopisu do kreślenia projektu,  Wymiarki już kręcą aferę.
 
Ograniczą do minimum
Radnemu powiatowemu odpowiedział mieszkaniec Witoszyna, Jarosław Dulęba
– Projekt jest na Biuletynie Informacji Publicznej, wszystkie drzewa są do wycinki, są wszędzie planowane barierki. Przetarg jest, a jakbyśmy nie zrobili dymu, to by było po sprawie. Gdyby sołectwo i gmina nie zareagowały, to by już rżnęli te drzewa – skwitował.  
– Demokracja zadziałała dzięki mieszkańcom – podsumował dyskusję wójt Lech Miszewski. I zastrzegł: – Nic o nas bez nas!
 Po sesji kolejną radę budowy zwołał starosta Henryk Janowicz. Inwestycja zaplanowana została w formule „zaprojektuj-wybuduj”, dlatego też podczas spotkania omówiono koncepcję projektową zadania.
– Mogę uspokoić mieszkańców, że wycinka drzew usytuowanych przy ulicy Żołnierzy II Armii WP ograniczona zostanie do minimum. Wspólnie analizujemy wszystkie możliwości. Priorytetem jest bezpieczeństwo i widoczność, ale jednocześnie zapewniam, że do całkowitej degradacji drzewostanu nie dopuścimy. W tej chwili opracowywana jest dokumentacja techniczna – wyjaśnia starosta.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz