Strona główna » W Mirostowicach grają w piłkę już 75 lat

W Mirostowicach grają w piłkę już 75 lat

przez imperia

Piłkarze i kibice Mirostowiczanka Mirostowice Dolne świętowali 75-lecie klubu. Po wyróżnieniach zasłużonych działaczy, zawodnicy rozegrali towarzyski mecz z reprezentacją gazety „Regionalnej”.
Podczas sobotnich uroczystości (22.10.) Złote Odznaki Lubuskiego Związku Piłki Nożnej  otrzymali: obecny prezes, trener i piłkarz Radomir Roztocki, wiceprezes poprzedniego zarządu Mirostowiczanki Julian Olszewski oraz Zbigniew Witka, działacz klubu, radny gminy i sołtys wsi.
– Te 75 lat działalności klubu to zasługa wielu osób. My staramy się kontynuować te piękne tradycje, ale przede wszystkim utrzymać klub przy życiu. W dzisiejszych czasach jest to niestety bardzo trudne – zaznaczył R. Roztocki, który w Mirostowiczance jest prawdziwym człowiekiem – orkiestrą.  – Kluby w małych wiejskich środowiskach padają jak muchy. Młodzież nie garnie się do sportu. Obecnie nasza drużyna seniorów jest najstarsza w regionie, średnia wieku piłkarzy to około 40 lat. Mamy nadzieję, że za 2-3 lata pałeczkę przejmie nasza młodzież z drużyny trampkarzy. Jak nie w tym, to w przyszłym sezonie chcielibyśmy wrócić do klasy A, bo taka miejscowość jak Mirostowice Dolne zasługuje przynajmniej na ten poziom rozgrywek. Na wyższą ligę nas nie stać.
– Cieszę się, że jest kontynuacja dorobku, że jest drużyna trampkarzy, którzy w przyszłości zasilą pierwszy zespół – podkreślił Robert Skowron, prezes LZPN. – Do odznak i pamiątkowej  statuetki związek przekazuje komplet strojów piłkarskich, aby zawodnicy nie tylko dobrze wyglądali, ale też częściej wpadali dziewczynom w oko – żartował.
Leszek Mrożek, wójt gminy Żary, wręczył prezesowi Roztockiemu czek o wartości 2 tys. zł na działalność klubu oraz piłki. Podkreślił, że klubów piłkarskich w gminie jest coraz mniej i docenia, że Mirostowiczanka potrafi przetrwać trudne czasy.  
– Oprócz pasji do gry, sponsorów, boiska i wyników, ważna jest też przyjaźń w klubie. Od niej wiele zależy – zaznaczył.
Po części oficjalnej był czas na towarzyski mecz Mirostowiczanki z reprezentacją gazety „Regionalnej”. Nasza ekipa dzielnie walczyła z drużyną, która na co dzień gra w klasie B. Przez długi czas nawet prowadziła 2:1, by ostatecznie przegrać 3:6.  w bramce kapitalnie spisywał się nasz redakcyjny kolega, Marek Lipiak, broniąc w nieprawdopodobnych sytuacjach. Po meczu był konkurs rzutów karnych.
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz