Strona główna » Uskom chce produkować… prąd

Uskom chce produkować… prąd

przez PS

W Kożuchowie ma powstać „Spółdzielnia energetyczna Uskom”. Czy dzięki temu będą niższe rachunki?

Rada Miasta w Kożuchowie na ostatniej sesji wyraziła zgodę na utworzenie i przystąpienie gminy do „Spółdzielni energetycznej Uskom”. 

Dla spółdzielni mają być specjalne rządowe dotacje na odnawialne źródła energii. Mowa o dofinansowaniach na fotowoltaikę. Ponadto spółdzielnie mają mięć także możliwość korzystania z umarzalnych pożyczek oraz z dotacji na magazyny energii. 

– Spółdzielnie mają mieć także preferencyjne warunki rozliczania się z prądu, który wyprodukują – tłumaczy Sławomir Trojanowski, prezes Uskomu. Będą mogły oddawać nadwyżkę energii do sieci, a także przekazywać ją na inne obiekty należące do spółki. – Na razie są tylko obietnice tych funduszy, ale nie wybaczyłbym sobie, gdybyśmy nie skorzystali z tej okazji, bo za chwilę może się okazać, że będą pieniądze, a my nie będziemy mieli spółdzielni – mówi prezes. 

Czy rachunki mogą być niższe? 

S. Trojanowski chciałby do każdego nowego obiektu dobudowywać fotowoltaikę. 95 proc. energii, którą dziś zużywa spółka, idzie na dostarczenie i uzdatnienie mieszkańcom wody, a także na odbieranie i oczyszczenia ścieków. Ten koszt jest w taryfie. 

– Jeżeli spowodujemy, że koszt prądu będzie niższy, to mniej trzeba będzie dołożyć do ceny wody czy ścieków – tłumaczy S. Trojanowski. Stawki dla mieszkańców raczej już nie spadną, ale dzięki takim inwestycjom nie muszą w przyszłości drastycznie rosnąć. – W czasach zawirowań związanych z pandemią, z wojną na Ukrainie i inflacją znacznie wzrosły nam rachunki za prąd. Płaciliśmy 250 zł za megawatogodzinę, praktycznie z dnia na dzień cena podskoczyła do 750 zł. Jeśli wybudujemy instalacje fotowoltaiczne w całej gminie, mamy szansę zapewnić sobie, że ta cena za prąd będzie stabilna przez następne 10 lat – tłumaczy S. Trojanowski. 

Za jego prezesury Uskom już zamontował panele w swojej siedzibie. 

– Dzięki nim płacimy Enei o 10 proc. mniej – wylicza S. Trojanowski i dodaje, że latem, kiedy słońce świeci najdłużej, stacja uzdatniania wody i biurowiec przy ul. Elektrycznej są zaopatrywane w prąd tylko z fotowoltaiki. – W momentach szczytowych produkujemy go więcej, niż potrzebujemy – dodaje.

Nowa Sól też szuka możliwości do produkcji prądu. MZGK chce iść jednak w kierunku przerabiania osadów ściekowych. 

– Analizowaliśmy to u siebie i tego osadu w przypadku Kożuchowa byłoby zbyt mało, żeby go przerabiać. Ekonomicznie byłoby to nieopłacalne – mówi S. Trojanowski.     

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz