Urzędnicy grozili mieszkańcowi windykacją i komornikiem, bo zalegał im za opracowanie mapki geodezyjnej… 26 groszy.
Wiesław Gałązka z Żagania zamierzał sprzedać działkę w Przewozie. – Chciałem wcześniej podłączyć do niej wodę, dlatego niezbędne było wykonanie specjalnej mapy geodezyjnej- tłumaczy.
W tej sprawie pan Wiesław udało się do wydziału geodezji w żarskim starostwie. Zapłacił 33 zł. Kilka dni później dostał wezwanie do zapłaty 26 groszy. Bo o tyle zapłacił mniej za mapkę.
– Urzędnicy ponownie kazali mi przyjechać do Żar, bo nie dopłaciłem jakichś śmiesznych 26 groszy. Dla mnie to jakiś absurd. Dwa razy musiałem jeździć do Żar przez czyjeś niedopatrzenie. Straciłem nerwy i pieniądze, które niepotrzebnie wydałem na paliwo.
O sprawie poinformowaliśmy Alicję Baranowską, naczelniczkę wydziału geodezji w żarskim starostwie. – Jestem zdziwiona sytuacją. Sprawę wyjaśnię – obiecała dziennikarzowi „GR”.
14
Poprzedni artykuł